Nikola – Fotograf


Takie foty aparatem za jednego zeta robi moja GWIAZDA mająca niespełna 3,5 roku.

Inni potrzebują dla uzyskania podobnego efektu aparatów za minimum 2 tysie, o inwencji fotografa nie wspomnę 🙂

REM DREAMER


Ponieważ mało mam ostatnio czasu – tym razem szybka i przydatna „wklejka” z zakresu opisywanej ostatnio przeze mnie tematyki :
REM DREAMER
Tysiące lat temu szamani, po latach wtajemniczenia, używali specjalnych i rzadkich roślin, by dostać się do świata świadomych snów. Setki lat temu buddyjscy mnisi praktykowali skomplikowane medytacje w Himalajskich grotach przez wiele lat, by osiągnąć to samo. Dziś dzięki badaniom w najnowocześniejszych „laboratoriach snów” na czołowych uniwersytetach Europy i Ameryki oraz dzięki nowoczesnej technologii możemy osiągnąć umiejętność świadomego śnienia zaledwie w kilka tygodni.
Dawniej podróż np. do Japonii zajmowała wiele miesięcy żeglugi, dziś zajmuje zaledwie osiem godzin lotu samolotem! W Stanach Zjednoczonych kilka lat temu opatentowano specjalne urządzenie, które zakładane na głowę na noc pomaga osiągnąć świadomy sen. Pierwsze egzemplarze takich urządzeń osiągały cenę ok. 1200 $ .
Dziś ich zminiaturyzowane wersje (NovaDreamer®) kosztują 700 $ + koszty przesyłki (import do Polski obejmuje jeszcze cło). To bardzo wysoka i zupełnie nieuzasadniona realnymi kosztami urządzenia cena. W Polsce dostępne jest jednak urządzenie działające w taki sam sposób jak NovaDreamer, ale kosztuje tylko 427 zł! Cenę taka udało się osiągnąć dzięki różnicy w kosztach praw autorskich do oprogramowania, które stanowią 90% ceny urządzenia w USA. REM-Dreamer jest wynikiem pracy polskich programistów (jak wiadomo polska szkoła programowania jest jedną z najlepszych na świecie o czym świadczą czołowe miejsca osiągane corocznie na mistrzostwach świata w programowaniu), którzy opracowali ulepszoną wersję amerykańskiego pierwowzoru.

REM-Dreamer

Wiele lat temu badacze zauważyli, że mózg śniącej osoby odbiera bodźce zmysłowe ze świata zewnętrznego, ale natychmiast je filtruje i dokonuje zniekształceń, by śniący mógł zachować ciągłość snu. Kiedy np. kropiono twarz śniącego wodą, on śnił o padającym deszczu, kiedy podsunięto mu pod nos flakon z perfumami, zaczął śnić sen o balu, na którym tańczył z wyperfumowaną mocno damą itp.
Wykorzystując opisaną wyżej właściwość naszego mózgu, REM-Dreamer wykrywa ruchy gałek ocznych w fazie REM, w ktorej śnimy nasze sny i emituje specjalnie zaprojektowany sygnał świetlny i/lub dźwiękowy, który odzwierciedlany jest przez mózg śniącego w marzeniu sennym. Śniący spostrzega w swoim śnie pulsujące światło i orientuje się, że śni, czyli osiąga świadomy sen.

REM-Dreamer - od środka

Programator w REM-Dreamerze umożliwia m.in. zaprogramowanie ilości, częstotliwości, intensywności błysków i/lub dźwięków. Możliwe jest również zaprogramowanie „budzika” (bardzo silnego sygnału), który zadziała po 5 minutach od wygenerowania serii błysków. Dzięki tej funkcji, po obudzeniu ze snu możemy sięgnąć pamięcią do marzenia sennego i przypomnieć sobie, w którym momencie snu pojawiły się w nim błyski. Mózg uczy się wtedy, korzystając ze zjawiska biofeedbacku, czyli bioinformacyjnego sprzężenia zwrotnego bardzo szybko.
Dzięki takim urządzeniom jak REM-Dreamer można polepszyć pamięć snów, skrócić znacznie czas opanowywania świadomego śnienia. Dla wielu osób używanie tych urządzeń jest najlepszą metodą żeby nauczyć się świadomego śnienia i w pełni korzystać z jego niezwykłych możliwości.
REM-Dreamer to urządzenie w formie maski zakładanej na głowę podczas snu. W masce znajduje się niewielkie urządzenie, które rozpoznaje w podczerwieni ruch gałek ocznych (w fazie REM), oraz dwie diody umieszczone nad zamkniętymi oczami, które są źródłem zaprogramowanych bodźców. REM-Dreamer zasilany jest dwiema bateriami typu AAA, które wystarczają na ok. 2 miesiące pracy.

Od wielu lat tysiące ludzi na całym świecie korzysta z osiągnięć współczesnej technologii, by skrócić do minimum czas opanowywania umiejętności świadomego śnienia. REM-Dreamer został wzbogacony o nową, rewolucyjną funkcję!Do urządzenia można obecnie zamówić REM-Speaker, czyli specjalną przystawkę, która umożliwia nagrywanie i odtwarzanie w czasie fazy REM krótkich fraz, na przykład: „Adam…. to jest sen”. To zdecydowanie zwiększa prawdopodobieństwo pojawienia się świadomego snu. W tym przypadku bodziec dostarczany przez urządzenie do mózgu ma konkretne znaczenie – wskazuje, że śniący doświadcza snu. Podobną techniką posługiwali się od wieków mnisi tybetańscy. Kiedy jeden z nich spał, inny, obserwujący śniącego podczas snu, w momencie gdy pojawiała się faza REM, szeptał do ucha: „to jest sen” Mnicha-kolegę może teraz zastąpić REM-Speaker

Metoda DK – dwukierunkowej komunikacji
W REM-Dreamerze pojawiła się nowa, unikalna metoda wywoływania świadomych snów.
Wykorzystuje komunikacje obustronną pomiędzy urządzeniem a śniącym. Jakiś czas temu odkryto, że fizyczne oczy osoby śniącej poruszają się w tę samą stronę co śniący patrzy we śnie.
Metoda DK wykorzystuje to. Polega ona na tym, że ćwiczący nie ustawia parametrów serii bodźców tylko urządzenie po wykryciu fazy REM generuje kilka serii bodźców jedna po drugiej z narastającą intensywnością. Odstęp po między seriami wynosi 30 sek.
Kiedy seria o odpowiedniej intensywności wywoła świadomy sen, śniący musi wykonać we śnie odpowiednią sekwencje ruchu oczami. Sekwencja ta wykryta zostaje przez REM-Dreamer i urządzenie wyłącza generowanie następnych narastających serii.
Metoda ta wprowadza sprzężenie zwrotne i pozwala na lepsze dopasowywanie odpowiednich serii bodźców.
W przypadku kiedy narastająca seria nie wywoła świadomego snu prawie na pewno urządzenie obudzi śniącego, ponieważ nie wyłączy on narastających serii. Z tego powodu należy ćwiczyć z tą metodą tylko nad ranem, aby przez pewną ilość godzin można było wyspać się bez wybudzania.
Tak więc należy ustawić czas opóźnienia na 4-5 godzin kiedy pierwszy raz kładziemy się spać.
Sekwencją oczu wyłączającą dalsze serie są ruchy oczu do góry i do dołu na przemian tak, aby spojrzenie dolne od górnego było w odległości 1 sek. Należy wykonywać takie ruchy przez 5-6 sekund lub więcej. Powinny być one maksymalne tzn. należy spojrzeć maksymalnie w dół (na stopy) i maksymalnie do góry (w niebo/sufit).
Istnieją trzy wersje tych narastających serii.
Pierwsza zawiera sześć serii. W żadnej nie ma dźwięków.
Druga zawiera siedem serii. Ostatnie dwie zawierają dźwięki.
Trzecia zawiera siedem serii. Cztery ostanie zawierają dźwięki.
Metodę DK można włączyć lub wyłączyć. Kiedy jest ona wyłączona urządzenie będzie generowało jedną serie wedle ustawionych danych.

(źródło :  http://www.autohipnoza.pl)

Marzenia senne – REM, Świadome Śnienie – LD (Lucid Dreaming)


Sen jako proces czysto fizjologiczny charakteryzuje się ogólnie rzecz biorąc dwiema fazami. Pierwsza faza NON-REM, czyli sen płytki oraz druga faza REM, czyli faza SZYBKICH RUCHÓW GAŁEK OCZNYCH występują po sobie w trakcie snu powtarzając się cyklicznie kilka razy (średnio od 4 do 6 w zależności od długości snu)

A więc NON-REM, REM, NON-REM, REM itd.…

Pierwsza faza REM trwa średnio między 5 a 10 minut, każda następna – w każdym następnym cyklu trwać może dłużej.

Marzenia senne potocznie nazywane „snem” pojawiają się wyłącznie w fazie REM. Oczywiście podczas zasypiania również pojawiają się wrażenia takie jak HIPNAGOGIA, które jednak błędnie mogą być mylone z marzeniami sennymi i oczywiście nimi nie są jednak chciałbym się skupić teraz wyłącznie na aspekcie marzeń sennych.

Każdy człowiek miewa każdej nocy marzenia senne. Nieprawdą jest to, że ktoś nie „śnił” od kilku dni, miesięcy czy lat. Ci, którzy tak twierdzą nie pamiętają po prostu swoich snów a to z tego powodu, iż przebudzenie nastąpiło podczas fazy NON-REM. Sen pamiętamy tylko wtedy, gdy obudzimy się w fazie REM i nie jest to moje stwierdzenie a fakt naukowy. Istnieje niewielki odsetek ludzi, którzy są w stanie zapamiętać marzenie senne budząc się w fazie NON-REM.

Marzenia senne powstają w naszej podświadomości. Podświadomość jest obszarem naszej psychiki, na której kształtowanie czy funkcjonowanie mamy wpływ niewielki. To sfera ukształtowanych głównie w wieku dziecięcym WZORCÓW reakcji, postępowania, wzorców tworzenia naszych procesów myślowych, które w naszej świadomości kierują naszym działaniem…funkcjonowaniem psychicznym a w konsekwencji fizycznym. Jest to sfera wzorców reagowania bezwarunkowo czy emocjonalnie na najprzeróżniejsze sytuacje i może być kształtowana nie tylko w wieku dojrzewania, ale również w dalszym całym naszym życiu poprzez pojawianie się systematycznie występujących w naszym życiu doznań, poprzez hipnozę czy autohipnozę. Żaden człowiek nie jest w stanie odbierać całej otaczającej go rzeczywistości, żaden człowiek nie odbiera, więc otaczającej go rzeczywistości TAKĄ, JAKĄ JEST ONA FAKTYCZNIE, ponieważ jest ona filtrowana przez tzw. FILTRY PERCEPCJI ZMYSŁOWEJ, dlatego jedna sytuacja jest dla każdego nas czymś innym. Dla jednego będzie traumatycznym przeżyciem dla innego źródłem rodzenia się nowych pozytywnych możliwości i alternatyw. Podświadomość jest także źródłem cech twórczych każdego człowieka. Naukowcy twierdzą, że ponad 90 % dzieci we wczesnym etapie rozwoju posiada znaczne cechy i predyspozycje twórcze, które na etapach wychowania, wkraczania w wiek produkcyjny zostają stłumione lub wyparte przez naszą świadomość i umieszczone w naszej podświadomości.

Ponieważ MARZENIA SENNE są ściśle związane z naszą podświadomością mogą być również pomocnym narzędziem w kształtowaniu jej, wypieraniu z niej negatywnych aspektów, a w konsekwencji wpływaniu na naszą ŚWIADOMOŚĆ w różnych celach, w celu podniesienia komfortu życia, zajrzenia w głąb naszego umysłu lub po prostu dla czystej przyjemności jak np. przespanie się „we śnie” z Angeliną Jolie czy Brad`em Pitt`em – jak kto woli…

Oczywiście będą pomocne wtedy, jeśli MARZENIA SENNE przeżywane będą na płaszczyźnie ŚNIENIA ŚWIADOMEGO.

Każdy z nas przeżywał kilka razy w życiu ŚWIADOME ŚNIENIE jak donoszą naukowe statystyki jednak chodzi mi tutaj nie tylko o fakt występowania tego wrażenia ale kontrolowania go a więc umiejętności wywoływania co jak twierdzą największe autorytety w tej dziedzinie nie jest niczym paranormalnym czy ezoterycznym i poprzez odpowiedni trening możliwe jest to również do osiągnięcia jak umiejętność jazdy na rowerze czy gry na fortepianie.

ŚWIADOME ŚNIENIE jest niczym innym jak śnieniem, czyli przeżywaniem marzeń sennych w fazie REM przy tym, że „śniący” ma świadomość tego, że „śni”. Świadome śnienie jako fakt naukowy udowodniono pod koniec lat 70-tych w USA dwoma niezależnie przeprowadzonymi eksperymentami na dwóch różnych uniwersytetach.

Wprawdzie obudziłem się dzisiaj w fazie REM i pamiętam swój sen, tym razem nie był on ŚWIADOMYM ŚNIENIEM…aczkolwiek pozdrawiam JOLĘ oraz MONIKĘ… 

Pomyśl, jakie korzyści mogą płynąć ze ŚWIADOMEGO ŚNIENIA? Śniąc świadomie możesz mieć wpływ na rozwój fabuły marzenia sennego, w którym zastosowania praw fizyki czy praw społecznych możesz naginać lub w ogóle one nie muszą mieć miejsca.

Można „programować” a więc przygotowywać przed zaśnięciem umysł tak, aby uzyskać określone MARZENIE SENNE. Aby jednak uczynić z tego zjawiska użyteczne narzędzie do zajrzenia w głąb naszego umysłu konieczne jest zachowanie pewnych schematów jak np. zapisywanie marzenia sennego tuż po przebudzeniu. Ktoś mógłby powiedzieć PO, CO? Przyśniło mi się, pamiętam i już… otóż nie!

Nawet, jeśli obudzimy się w fazie REM i pamiętamy sen, wiele z niego szczegółów „wyparuje” nam z upływem czasu a chodzi konkretnie o zbliżenie naszej ŚWIADOMOŚCI do naszej PODŚWIADOMOŚCI, które możemy uzyskać podczas analizy, czytania naszego MARZENIA SENNEGO, a więc wytworu podświadomego podczas zachowania pełnej ŚWIADOMOŚCI. Powodujemy ty interakcje między tymi dwiema sferami psychiki.

Prowadzi to do zajrzenia i zdania sobie sprawy z największych zakamarków naszej podświadomości, co najkrócej mówiąc OTWIERA UMYSŁ, sprawia, iż więcej „nieznanego”, czy „źle postrzeganego” staje się dla nas „bardziej zrozumiałym”…pomaga zbliżyć się bardziej do Twojego „PRAWDZIWEGO JA”, jeśli jesteś oczywiście zainteresowany lub zainteresowana poznaniem czegoś więcej, zrozumieniem, że człowiek nie jest ŚWIADOMOŚCIĄ RZUCONĄ W ŚWIAT a raczej zbliżeniem się do przeświadczenia, że to ŚWIAT JEST W TWOJEJ ŚWIADOMOŚCI…zastanowieniem się nad czymś więcej, niż jaki dzisiaj obejrzysz mecz w telewizji czy której firmy lakier do paznokci wybrać.

Zainteresowanych odsyłam do strony Ken`a Wilber`a – jednego z najwybitniejszych psychologów, filozofów naszych czasów, autorytetu w aspekcie dążenia do wejrzenia w głąb własnego JA.

oraz do rewolucyjnego wydawnictwa Jego autorstwa:

Jeśli chodzi o schematy oraz techniki kształtujące zdolność osiągania ŚWIADOMEGO ŚNIENIA polecam stronę Adama Bytowa, jednego z prekursorów tej tematyki w naszym kraju oraz autora pierwszej książki jaka w Polsce została na ten temat napisana.

Buła i spóła…


Buła i spóła czyli-K…s inwigiluje również pracowników Śmadeko :)… więc :

„…lepiej ruchać niż być ruchanym…” 🙂
Nie jest więc prawdą iż elektronicznemu systemowi ewidencji podlegają wyłącznie pracownicy związani umową bezpośrednią z bajzlem. Każdy przełożony ma wgląd do danych każdego pracownika – pracownika Śmadeko również !!!

HEHEHE !!! „Sprawa jest poważna…” jak powiedział jeden z SuperPanów- może i tak ale z tą małą różnicą że – dla mnie mało… – kupa śmiechu…
Początkowe założenia przewidujące maksymalnie trzymiesięczny kontrakt
(z powodów o których pisać nie muszę więc zostaną tajemnicą dla WSZYSTKICH),
przedłużający się już do miesięcy pięciu wraz z wyjątkowo nieintratnymi warunkami płacowymi, sprawiają iż taki obrót sprawy jest bezsprzecznie najkorzystniejszy.

Firma zatrudnia może tysiąc, może dwa a przy najgęściej upakowanych niemalże piętrowo pracownikach Śmadeko-bo z nich przecież największe płyną profity – może i ze dwa i pół tysiąca pracowników. Jeśli podzielimy tę liczbę na dwie połowy otrzymamy zatrważający wynik określający ilość osób które muszą rozpocząć pracę o 6.00 rano i skończyć o 14.00 w południe (w przypadku zmiany porannej, w przypadku zmiany popołudniowej są to godziny 14.15 – 22.15 lub nieco inne w zależności od działu)
Wprawdzie pracownicy różnych działów zobligowani są różnymi godzinami rozpoczęcia i zakończenia pracy aby nie powodować zakorkowania drogi wejścia-wyjścia oraz bramek wejściowych jednak różnice te sięgają raptem kilku minut. Bramek jest 8 więc jeśli nawet wszystkich pracowników jednej zmiany wypuszczają o powiedzmy 3 różnych godzinach od godz 14.00 do godz 14.15 i tak powstaje gigantyczna kolejka jak przed wejściem na koncert M. Jacksona na Bemowie ponieważ każdy podlega tu skrupulatnej kontroli czyli – przy każdej bramce ochroniarz, wszystkie metalowe rzeczy do pojemnika…i po przejściu przez bramkę jeszcze kontrola Garrett Skanerem z rękami podniesionymi do góry – czyli tak jak w zakładzie karnym podczas opuszczania celi. To wszystko powoduje iż kolejki są długie, przesuwanie w kolejce trwa wolno…jeśli pracownik nie dysponuje autem i wraca ze zmiany popołudniowej autobusem (a tutaj dojeżdżają jedynie dwa z całego rozkładu dwóch linii tylko o porach poprzedzających i następujących po „zmianach”) może po prostu stojąc w kolejce nie zdążyć po całym guard rytuale przebrać się w szatni i dotrzeć na przystanek autobusowy przed przyjazdem autobusu. Dlatego niektórzy rzucają się do bramek lub wcześniej zamawiają sobie kolejkę u innego pracownika…np znajomego z biura czy innych stanowisk. Są też tacy (Pracownicy Śmadeko) którzy chełpiąc się tym iż elektroniczny system ewidencji. ich nie dotyczy wychodzą np minutę lub kilka przed wybiciem godziny końca pracy. Omijają w ten sposób kolejkę ponieważ wszyscy inni muszą czekać aż zegar punktualnie wybije np 14.00. I tutaj pojawiają się dwa aspekty takiego postępowania pracowników. Pierwszy to aspekt PRAWA PRACY czyli kodeksu pracy który mówi wyraźnie o tym iż pracownik powinien (przy 8 godzinnym dniu pracy) opuścić zakład pracy do chwili wybicia końca ósmej godziny-czyli rozpoczynając o godzinie 6.00 pracodawca jest zobowiązany zapewnić pracownikowi okoliczności opuszczenia zakładu pracy do godziny 14.00 A NIE STANOWISKA PRACY !!! OPUSZCZENIE STANOWISKA DOJŚCIE DO SZATNI, ZABIEGI ZWIĄZANE Z MYCIEM PRZEBRANIEM I DOJŚCIEM DO URZĄDZENIA REJESTRUJĄCEGO GODZINY WEJŚCIA-WYJŚCIA SĄ PROBLEMEM PRACODAWCY I W JEGO GESTII LEŻY TAKIE ZORGANIZOWANIE PRZEPŁYWU PRACOWNIKÓW ABY POSTÓJ I WYNIKŁE Z JEGO POWODU STRATY BYŁY MINIMALNE – PANIE PIOTRZE !!!
Jeśli pracownik opuści z powodów od siebie niezależnych zakład pracy choćby jedną minutę po godzinie 14.00 pracodawca powinien zapłacić pracownikowi nadgodzinę za całe 60 minut od godziny 14.00 do godziny 15.00 !!!
Takie są przepisy i wszystkie inne ustalenia czy zasady przez was po faszystowsku wprowadzane są łamaniem ustawy i kwalifikują się do uchybień i nadużyć wobec pracownika.
Ale ponieważ każdy kij ma dwa końce, dobre i złe strony… może zdarzyć się tak że pracownik jakiś tam… nie chcąc podejmować już u Was zatrudnienia z jakiś również ważnych powodów sam wymówienia złożyć nie chce lub nie może więc może wykorzystać ten proceder dla swojego dobra a więc sprawi iż wnikliwy i czyhający wiecznie na błędy pracownika SUPER HIPER VISIOR (w celu posiadania jak największej ilości haków na których wykorzystanie zawsze znajdzie się sposobność) zawsze kiedy zechce wydrukuje Ci drogi pracowniku raport godzin wyjścia z całego miesiąca ponieważ ma on dostęp do systemu KRONOS i Twojego w nim profilu nawet jeśli nie jesteś bezpośrednio z Bajzlem związany i oznajmi Ci stanowczo :
PONIEWAŻ MIAŁEŚ CZELNOŚĆ OPUSZCZAĆ ZAKŁAD PRACY NA DWIE MINUTY PRZED CZASEM TWÓJ KONTRAKT MUSI ULEC ROZWIĄZANIU !!!
unosząc się przy tym jakby sprawa dotyczyła co najmniej zatrudnienia w KGB lub tajnej komórce NASA nie mając zielonego pojęcia iż wyświadcza Ci przysługę i tak naprawdę możesz mieć zupełnie w dupie to co on ma do powiedzenia ponieważ i tak od dnia następnego możesz już zaopatrzyć się bez większego problemu w L4 aby do końca miesiąca być już spokojnym o rozwiązanie umowy za porozumieniem stron lub o nie przedłużeniu jej na kolejny okres.

Jak powiedział kiedyś mój kolega :
„…lepiej ruchać niż być ruchanym…”
a ja dodam : Święta Słowa – AMEN ! 🙂

SLIPKNOT – Left Behind (Live in London) Wypas !


Mike Portnoy



” 🙂 na kafeju 🙂 „