Gdzie Jesteś Mały Książe, Gdzie…?


A miało być tak pięknie,
kolorowo i namiętnie,
na bogato…na pstrokato,
lecz nim przyszło ciepłe lato,
ZONK wyskoczył z kapelusza!
Mały Książe dał drapaka!
Strzelił dzidę! Sayonara!
Z głośnych planów-zacna sraka.
Czyżby „puścił” główny zawór?
Tak szybciutko ? Niemożliwe!
Toż to potwarz dla królewny!
Niezłe kino-Tarantino.

hehehe

8 czerwca 2010 godz. 23:00