Polska-Społeczność Niewolnicza


Kuriozalnie wysokie wymagania oraz oferowane w zamian SZCZYNY za pracę, oferowaną przez jedną z agencji pracy tymczasowej w internecie, w serwisie dla poszukujących pracy potwierdza, że definicja SPOŁECZNOŚCI NIEWOLNICZEJ jest celująco adekwatna do warunków funkcjonowania społeczności, w której przyszło nam żyć.
Poniższe zrzuty ukazują wysokie wymagania, oferując w zamian-jak określają-
ATRAKCYJNE WYNAGRODZENIE
(10 zł BRUTTO, a więc jakieś 7 zł NETTO)
oraz
STABILNE WARUNKI ZATRUDNIENIA
a te stabilne warunki to zawieranie umów na 3/4 etatu, co daje pracodawcy możliwość przetrzymania 1/3 miesiąca w domu np z powodu małej ilości zleceń i wypłatę za 3/4-bez postoju oraz zwolnienie po upływie miesiąca.


Agencje stosują te zabiegi MASOWO, tzn zwalniają całe setki pracowników aby za tydzień przyjąć nową grupę, to dla wielkich przedsiębiorstw bardzo intratne warunki funkcjonowania w tym niewolniczym kraju, w którym przepisy i ustawy są tak skonstruowane aby zarobili wszyscy oprócz tego fizycznego pracownika, z najniższego szczebla, który natyrać musi się najefektywniej z całej masy nygusów!
Tak robi się np w największej w Łodzi montowni amerykańskich komputerów na tajwańskich komponentach, gdzie pracę zawiera się z pracownikiem na warunkach dokładnie takich jakie przedstawia poniższa umowa:

TO JESZCZE NIE WSZYSTKO !!!

W tego typu molochach, zwalnia się i przyjmuje masowo pracowników tak często, że po prostu nie jest możliwym kontrolowanie…dbanie o to by każdy z nich otrzymał PRZYSŁUGUJĄCĄ MU JAK PSU ZUPA szafkę na rzeczy osobiste, odzież wierzchnią, obuwie itd… mają w dupie to, że np aktualnie jest zima i człowiek powinien przebrać się, mając możliwość pozostawienia swojej odzierzy w bezpiecznym miejscu. Wprawdzie szatnie w tego typu zakładach są! Ale są one przeznaczone głównie dla osób, które pracują już tam od wielu, wielu miesięcy lub lat…nowemu pracownikowi wciska się kit, że na początku to oni nie dają kluczyków do szatni…bo ludzie często rezygnują po kilku dniach…a później to problem…bo trzeba rozwiercać zamki w szafkach…takie pierdolenie o Chopinie…a kogo to KURWA MAĆ obchodzi POJEBAŃCY??? Szafka ma być od pierwszego dnia pracy!!!

W fabryce BOSH w Łodzi, nowemu pracownikowi każą przebierać się na środku hali, przy wszystkich pracownikach, a jak komuś nie pasuje to do klopa i z wszystkimi ciuchami pod pachą W TYŁ ZWROT  NA HALĘ i zapierdalaj robolu do dzwonka. A ciuchy możesz zostawić tuż obok stanowiska na krześle…tutaj nikt Ci nic nie ruszy-zapewniają koordynatorzy czyli tacy niby kierownicy, a w zasadzie to taki nygus nic nie robiący…siedzący całą zmianę przed komputerem i pilnujący cały czas ile jeszcze jebanych zmywarek zostało do zrobienia do ostatniej minuty zmiany- TAKI KUTAS Z PEJCZEM 🙂 Tylko ciekawe, czy jeśli komuś z kieszeni zniknie np 5000 złotych które tam akurat posiadał, znajdzie się spośród tych wszystkich mądrych FIUTÓW jakiś najmądrzejszy który zwróci pechowcowi to co mu zajebać może każdy z setek przemykających obok tego krzesła pracowników?

W dell-u jeśli już wyprosisz kluczyk do szafki wąskiej JAK SZAFKA NA SZCZOTKI W SZPITALU, dostaniesz do podpisania NIE  ANEKS lecz OSOBNĄ umowę na pieprzony kluczyk drogi-bezmózgi robolu, mówiącą o tym, że zgubienie kluczyka (który kosztuje 0,50 gr) kosztować będzie CIĘ 100,00 zł. Nie wierzysz??? Bardzo proszę:

Powrót Do Średniowiecznej Szelmy, Piętna…Jedyną Skuteczną Metodą Mitygowania Się Progesteronu


Mój baaardzo dooobry 🙂  ZNAJOMY 🙂 podczas jednego z naszych całkiem młodzieżowych spotkań zakrapianych Guinness`em, uatrakcyjnianych wprost WYBOOORNYM aromatem całkiem skutecznej, niewyobrażalnie rajsko wonnej R…, wtrąca nagle wątek o pewnej Pani, będącej powodem kuriozalnych nieporozumień między nimi, prosząc jednocześnie mnie o przyjacielską przysługę w postaci wyrażenia opinii oraz zasugerowania skutecznego mechanizmu będącego alternatywą dla rozwiązania przedstawianych przez Niego sporów. Sprawa wygląda następująco:

Pewna laska przeżywająca kolejny od roku burzliwy romans, kopnięta w cztery litery rok wcześniej przez faceta, który przez wiele lat znosił Jej niecne wyczyny oraz wredny humor, nie może pogodzić się z tym, że wspomniany facet stał się całkowicie obojętny na jej aktualne kroki. Ma głęboko gdzieś czy w Jej krokach zastosowanie ma analogia do  AUTOBUSU ARABÓW-jak śpiewał Felicjan Andrzejczak, czy też tęskni jak Silski w teraźniejszych-solowych produkcjach, będących szczytem możliwości Aktualnego Polskiego Rynku Muzycznego. Nie mogąc uwierzyć w tę obojętność przy każdym romansidle straszy gościa wyjściem za mąż…, ze to już ten forever jedyny…, że teraz to ona zamieszka 250km od Łodzi…jednym słowem-ŻENUA.
W sms-ach pisze do Niego tak, cytuję:

„… mam super faceta w życiu codziennym jak i w łóżku…Ja wiem ze Cię ściska że nie możesz mnie już mieć i na …(tutaj występuje nazwa mało popularnego internetowego serwisu społecznościowego)…kontrolujesz wszystkie moje ruchy, ale no cóż musisz się w końcu pogodzić z myślą że kocham kogoś innego i chcemy w końcu się pobrać :)” koniec cytatu. A On Jej na to, cytuję:

„…ta…? Gitara ! Daj znać jak ustalicie termin ślubu. Skoczę na bazar, u ruskich kupię jakieś gary i wyślę WAM w prezencie!” koniec cytatu. Najśmieszniejsze jest to, że takie gadki stosuje od wielu, wielu lat… jeszcze podczas romansowania z wcześniejszymi SUPER FACETAMI…wcześniej, gdy jeszcze ONI-BYLI RAZEM:)
Żałosne jest to, że stosuje takie visty, ze śmiechu wartą częstotliwością, np w kwietniu będąc w związku z jakimś Darkiem, w czerwcu z jakimś znowu Markiem, i zachodzi podejrzenie, że nie ma co liczyć raczej na to, iż wspomniana Pani zorientuje się w tym, że mój znajomy już dawno dostrzega zachodzącą w każdej z tych przechwał analogię, systematykę, oraz łatwo przewidywalny tok każdego z tych romansów:)
Mamy już wrzesień, więc najdalej w październiku należy się spodziewać teraz Jarka albo Czarka-skoro stosuje w doborze naturalnym zasadę rymowania. Od zobojętniałego faceta, będącego równocześnie ojcem ich wspólnej 10-cio letniej córki otrzymuje systematyczne, zasłużone  mym zdaniem, reprymendy w kwestii dostarczania dziecku negatywnych wzorców, wpływających nieodpowiednio na jego emocjonalny rozwój, bo za każdym razem nie dzieje się to w ukryciu przed dzieckiem, do każdego nowego „wujka” dziecko jest przyzwyczajane jak do nowego forever taty😉 w czym Żałosna MAMUŚKA nie dostrzega niczego złego, odpierając jego sugestie atakami furii, nietaktu, oraz szantażowaniem z tego tytułu nieadekwatnymi konsekwencjami, w przypadku niezaprzestania mieszania się (uwaga) W NIE SWOJE SPRAWY !

Znajomy więc pyta mnie czy najlepszym rozwiązaniem tego procederu będzie SĄD RODZINNY?, PUBLICZNA CHŁOSTA na placu wolności? …wraz z obrządkiem piętnowania lub szelmowania?…jak to robiono w średniowieczu…piętno utrudniało recydywę czyli ponowne popełnienie tego samego lub innego występku, ponieważ widniejące na czole wypalone gorącym żelazem odpowiednie znamię, „mówiło” natychmiast z kim mamy do czynienia. Podobnie działała szelma, czyli odpowiednie przycięcie uszu, najczęściej zardzewiałym nożem…ach…to były czasy…skutecznych metod resocjalizacji, tak wspominaliśmy ze znajomym, z łezką w oku i…odłożyliśmy temat na jakąś chwilę, „kolekcjonując”  kolejną porcję S…

Gdy w „kolekcjonerstwie” naszym symptomy inauguracji zasygnalizowała  R…, włączyliśmy koncert Dream Theater w 7.1 na klockach LUXMAN, monitorach B&W, z obrazem emitowanym przez Sony VPL-HW, który również dysponuje panelami SXRD (LCOS). Technologia ta to połączenie elementów technologii DLP i LCD. LCOS oznacza liquid crystal on silicon.W niektórych plemionach indiańskich, żyjących obecnie w Amazonii, przetrwał obrządek szelmowania. Wojownikowi, który zasnął na warcie, podczas której zakradł się do wioski jaguar, porywając śpiące dziecko, obcina się ucho, aby następnym razem lepiej słuchał co się do niego mówi. Co by tu można obciąć tej pani, aby swym lędźwiom nakazała więcej wstrzemięźliwości? …wymuszając tym przewagę zdrowego rozsądku, wypieranego z JEJ mózgu przez progesteron, dopaminę, endorfiny i inne…być może związki…hormony, będące niejednokrotnie składnikami suplementów dietetycznych spożywanych przez w/w „PANIĄ”, sprzedawanych w sklepach dla kulturystów…nie mogliśmy znaleźć wspólnego, zgodnego mianownika w tych rozmyślaniach…:) … otworzyliśmy Guinnes’a i przestaliśmy odkładając na inną okazję rozważanie na temat racjonalności przywrócenia średniowiecznych metod karania złoczyńców do naszych, jak stwierdziliśmy zbyt liberalnych czasów.

OOOOH…jak dobrze że ja takich problemów nie mam…Moja Kobieta na całe moje szczęście jest… WSPANIAŁA ! przynajmniej…do tej pory… 🙂