DOGMAN w HENDRIX STUDIO (Radio I Telewizja Lublin)


Wyjechaliśmy wcześnie rano. Na miejscu byliśmy kilka godzin za wcześnie, cóż było czynić…Czwórce młodym rockowym geniuszom…Piliśmy całe te kilka godzin, doprowadzając się do skrajnego urojenia i trzeźwiejąc. Gdy nadejszla wiekopomna chwila, ruszyliśmy do studia, w którym prawie cała Budka Suflera niemalże mieszkała, w nadziei przespania się przed sesją nagraniową. Na miejscu czekać miał na nas Loose-nasz ówczesny manager. Oczywiście nie było Go…Nikt też nie wiedział o naszym przyjeździe do studia. Po dłuższej chwili rozmów telefonów dostaliśmy pokój, w którym zalegliśmy w wyrach, z alkoholem uderzającym dotkliwie w tętnice, nie marząc o niczym innym jak tylko o śnie, z przekonaniem, iż od dnia następnego rozpoczniemy od dawna zaplanowaną sesję, z realizatorem pracującym w tym studio przy wielu produkcjach Budki, Bajmu i innych topowych w tamtym czasie wykonawców. Po zapadnięciu w upragniony sen, dosłownie po pięciu minutach, niespodziewanie ktoś szarpie mnie…Otwieram z trudem oczy, a tu Loose-schodzimy do studia!!! Krzyknął. Zeszliśmy. Najbardziej pijany był Jaca-drummer. Nikt nie wierzył, że będzie w stanie cokolwiek nagrać-nagrywał jako pierwszy. Nikt z personelu studia nie wierzył, że będzie w stanie zagrać równo z klick-iem-NAGRAŁ!!! Później było coraz lepiej. Przedstawiono nas w bufecie, w którym od tej chwili traktowano nas jak Bon Jovi. Wszystko na krechę! Tak ustalił nasz manager, który w chwili wyjazdu ze studia miał uregulować wszystkie rachunki. Włosy myliśmy w wodzie mineralnej BONAQUA, Blewy-gitarzysta, nie wchodził do studia bez słoików z oliwkami. Braliśmy, co chcieliśmy, przez kilka dni pracując w studio, nocami upijając się do nieprzytomności. Nie obyło się bez nocnych incydentów związanych z aktywacją systemu alarmowego, strzegącego kompleks Radia I Telewizji Lublin, gdzie wracając nocami z centrum miasta omijaliśmy drzwi, wybierając jako bardziej interesującą alternatywę dostania się do środka-okna! Było naprawdę młodzieżowo! Spotkałem tam Grześka Ciechowskiego z Republiki, w dzień, w ogrodzie obok naszego, przesiadywała ze swoimi muzykami Iza Trojanowska. W pokoju obok mieszkał Gładysz-gitarzysta miedzy innymi HUMAN, Kaśki Kowalskiej. Była niezła zabawa, która po tygodniu dobiegła końca. Nagraliśmy dwa utwory. Wyjechaliśmy z Lublina, przyjechał po nas Loose…Wszystko było w jak najlepszym porządku, nawet w drodze powrotnej były niezłe jaja. Wszystko było w porządku, oprócz jednego-WYJECHALIŚMY NIE PŁACĄC ZA NIC! Tak zadecydował manager, więc nie posiadając żadnych wyrzutów sumienia ani poczucia winy, pozdrawiam Studio Radia I Telewizji Lublin.

Nonszalancki Patent Na Pranie – www.debile.pl


Bler Łicz Prodżekt 2


Zabezpieczony: Gucio I Cezar – Casting


Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Wszystkiemu Winny Nadmiar Niedostatku… Japońskiej, Czyli Jakotakiej Aparycji


Zastanawiałem się nieraz…pewnie nie ja jeden…CZEMU NIEKTÓRZY FACECI PIJĄ ?…chodzi mi tutaj raczej nie o picie wogóle…bo… przecież nic w tym złego, niektórzy lekarze zalecają w pewnych przypadkach, nawet wysokoprocentowe alkohole…np dla poprawienia krążenia…lampka koniaku wieczorem…no może nie koniecznie z cygarem… Chodzi mi o picie cykliczne, zawodowe, noszące znamiona patologiczne, czyli picie przez WIELKIE, CODZIENNE SMIERDZĄCE (P) !!! Jak pewnie domniemam, powodów może być multum. Chcę jednak skupić się na wybranym przypadku z mego…obecnego…może nie pierwszoplanowego otoczenia ale bardzo…codziennego… Jakiś czas temu, pewna młoda dość niewiasta, narzekała że Jej mąż, a raczej frajer-jak Go nazwała, nie dość, iż nie pracuje, ma w dupie ich pięcioletnią córeczkę, zabiera Jej pieniądze, i PIJE CAŁYMI DNIAMI, TYGODNIAMI…wszyscy to słyszący, współczuli głęboko, mocno roztrzęsionej i rozpłakanej dziewczynie, myśląc pewnie "…co za kawał huja z tego dupka ???…" Jednak gdy dziś, inna koleżanka zapytała tę wówczas rozpłakaną, pytając dokładnie w tym samym gronie…czy mogłaby przyjść kiedyś BEZ MAKIJAŻU, padła…w zasadzie…pytająca odpowiedź : "…chcesz żeby wszyscy pouciekali ???…"…przez chwilę zastanowiłem się czy aby pochopnie nie powiesiliśmy WTEDY…zbyt wielu psów na wspomnianym H…U ? Oczywiście ograniczając analizę sytuacji, jedynie do aspektu alkoholizmu, przedstawionego wyżej przypadku… Jeśli dodamy, że nawet ONA SAMA ŻARTOBLIWIE O SOBIE twierdzi, iż nie zmywa makijażu, a jedynie kładzie nowe warstwy, wydawać się mogłoby, iż pobudki są aż nadto wystarczającym usprawiedliwieniem. Zaryzykuję nawet, możliwość wniesienia pozwu, ns drodze cywilnej, o wpędzenie w chorobę alkoholową. Czyżby jawiło się tu nowe pole do PRECEDENSU ???

Wysłane z mojego HD2

Picasso Wysiada (autor: Kartofel)


Wyslane z mojego HTC HD2

Ostatnia Wieczerza


Slipknot – Psychosocial


The Best Time, The Best Sound And The Best FUCK !!!

Vodpod videos no longer available.

Sydney Pollack


Pewna blodnie, słysząc w programie telewizyjnym jakąś wzmiankę o rezyserze, którego imię i nazwisko widnieje w tytule niniejszego wpisu, pyta mnie: "…ale…to nie jest chyba…ten co śpiewa… Otwieram Wino Ze Swoją Dziewczyną ???…"
Dobra jest…???…Myslę, że to mniej więcej z tej samej beczki jak…tamta laska, która powiedziała mniej więcej tak: "To Paryż jest we Francji?…:)))…dobre są…Pozdrawiam OBIE…a przy okazji KGB i…gratuluję jednocześnie PSEUDOFACECIKOWI tak…wyszukanego wyboru…
Wysłane z mojego HD2

Klawiatura Komputera Zawiera Więcej Zarazków Niż Kibel, Lecz…Nie Ten Kibel… :)))


Myslę, że kostka zapachowa zalatwi tu CAŁĄ PRZEDSTAWIONĄ NIEDOGODNOŚĆ, HAAA…

Wyslane z mojego HD2

Vendetta – ILLUSION (to był dobry band)


Rozmowy Kartonowane


T 1000, patrząc z lekkim zastanowieniem na LASKĘ W RÓŻU,która zrzuciła większość górnej garderoby,w przypływie ciepła,zadaje JEJ pytanie : "…eee, laska…! A Tobie to nie za ciepło trochę…?"
LASKA W RÓŻU, która akurat wczoraj przybrała opcję TURKUSOWĄ, odpowiada z lekkim zdziwieniem "…nieeee…"
Niewiele myśląc,T 1000 powodowana niezrozumiałymi dla mnie pobudkami i…myślę,iż nie byłem odosobniony w niezrozumieniu…wyrzuca w kierunku LASKI W RÓŻU następne pytanie…jak z działa:
"…a kopa w pickę to byś nie chciała???…"
LASKA W RÓŻU odpowiada spokojnie lecz stanowczo: "…NIE…"
T 1000 na to…:
"…gdybyś chciała go powiedz…"
Takie…górnolotne dialogi, czasem okraszone czyjąś spontaniczną dygresją…a czasem prawdziwie dowcipną pełną, trafiają do moich uszu, mimo używanych przeze mnie całkiem skutecznych izolatorów, posiadających naprawdę wysoki współczynnik tłumienia, w bardzo szerokim zakresie całego widma akustycznego,zastosowanych w słuchawkach kanałowych, jednego z przodujących hi-end’owych producentów…hehehe…!

Wysłane z mojego HD2

Jestem W Centrum Świata ! Tak Kiedyś Powiedziała Mi Pewna Egocentryczka :)


Polecam więc poniższą definicję WIKI :
Egocentryzm

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii

Skocz do: nawigacji, szukaj

Question book-4.svg
Ten artykuł wymaga uzupełnienia źródeł podanych informacji od 2010-04.
Informacje nieweryfikowalne mogą zostać zakwestionowane i usunięte.

Aby uczynić artykuł weryfikowalnym, należy podać przypisy do materiałów opublikowanych w wiarygodnych źródłach.

Egocentryzm (łac. ego – ja + centrum – środek) – tok rozumowania, który polega na centralnym umiejscowieniu własnej osoby w świecie. Przekonanie o tym, że jest się najważniejszą osobą, a świat „kręci się wokół niej”.

W życiu człowieka egocentryzm jest naturalną postawą rozwojową, zarówno umysłową jak i moralną, na określonym etapie rozwoju dziecka (okres przedszkolny). Później, a szczególnie w życiu dorosłym, jest objawem niedojrzałości, a co za tym idzie niedostosowania do życia w społeczeństwie. Występuje również w niektórych stanach psychotycznych.

Osoba egocentryczna postrzega cały świat wyłącznie z własnego punktu widzenia, poprzez absolutyzowanie własnych doświadczeń, obserwacji i przemyśleń, a marginalizowanie opinii pochodzących od innych osób. Jest głęboko przekonana, że świat wygląda dokładnie tak, jak jej się wydaje i na tej podstawie określa własne relacje z resztą otoczenia, a szczególnie wobec innych ludzi. Osoba taka uważa, że świat funkcjonuje zgodnie z jej mniemaniem, lub że najlepiej by było, gdyby tak funkcjonował, jak ona to postrzega. Efektem tego jest pogląd, iż wszyscy pozostali ludzie powinni postępować tak, jak uważa dana osoba, a szczególnie, że powinni oni postępować w określony sposób (najczęściej korzystny) wobec niej samej. Osoba egocentryczna często obraża i drwi z innych niż swoja opinii, a broni własnej, nawet w sytuacji, gdy ma przeciw niej setki trafnych argumentów.

Egocentryzm w różnych teoriach [edytuj]

W teorii Piageta występuje pojęcie egocentryzmu myślenia. Pojawia się ono u dzieci, które nie przekroczyły siódmego roku życia. Polega na nieumiejętności dziecka wczucia się w położenie innej osoby i spojrzenia na świat z jej perspektywy. Dzieci milcząco przyjmują, że inni ludzie widzą to co one. Na przykład trzyletnia dziewczynka może mówić do swojego taty, który siedzi w sąsiednim pokoju: „Tatuś zobacz jaką zrobiłam wieżę”. Jeśli tatuś odpowie: „widzę”, to dziecko przyjmie to jako fakt. Tak rozumiany egocentryzm jest skorelowany z agresją. Zdolność wczuwania się w położenie innych osób (empatia) jest bowiem jednym z najsilniejszych hamulców agresji. Dlatego małe dzieci bez skrupułów wyrywać mogą pająkom nóżki i muchom skrzydełka, nie potrafią zrozumieć zdań: „nie rób drugiemu co tobie niemiłe” itd.
Stub sekcji Ta sekcja jest zalążkiem. Jeśli możesz, rozbuduj ją.

Zobacz też [edytuj]

Terminami pokrewnymi są [edytuj]

  • egoizm – myślenie wyłącznie o własnych korzyściach, bez zwracania uwagi na konsekwencje tego dla otoczenia
  • egotyzm – przesadne kierowanie zarówno własnej jak i cudzej uwagi na siebie samego
  • megalomania – nadmiernie wysokie przekonanie o sobie



Graffiti W Lodzi


Wyslane z mojego HD2

1400*0.04=56…56:w zasadzie na 4=14/H…więc nie ma większej tragedii…


Dzisiejszy dzień był…można powiedziec-najbardziej konstruktywnym dniem od kilku tygodni. A to chociażby z uwagi na to, że…udało mi się skonstruować…coś…i to w ilości całkiem niespodziewanej…jak na pierwszy raz. Kilka młodych twarzy…oprócz JEDNEJ…nie można powiedzieć że…starej…bo jeszcze całkiem, całkiem…aczkolwiek…znanej…znajomej…a w zasadzie…swego czasu nawet tak dobrze znanej, że…prawie jak własną kieszeń. Kilku drechów…jeden młody, spokojny chłopczyk, ze jedna całkiem sympatyczna-młoda dziewczynka no i oczywiście LASKA W RÓŻU…ta ostatnia-POZWALAJĄCA IMAGE-em…no ale podobno o gustach nie dyskutuje się, więc…cool…generalnie SPOX. Trochę kurzu, ale od odrobiny kurzu jeszcze nikt się nie… Oszczędności na oświetleniu, na dłuższą metę mogą być przyczyną konieczności konsultacji okulistycznych. Lecz biorąc pod uwagę wzorcowy stan narządu wzroku w moim przypadku, mam jeszcze chyba spory margines czasu do wykorzystania nim przyjdzie wydać parę stów na Google inne niż kolekcjonowałem do tej pory… Trochę chłodno…ale jutro zabezpieczę się w tym aspekcie znacznie solidniej. Kawkę…herbatkę…i…wio… BODYGUARD poszedł niestety w odstawkę…wstać raczej jak zwykle-nie chciało się…zresztą…to wszystko i tak wydawało się być GRUBYMI NIĆMI SZYTE…Piotrkowi troszkę się przyszło…ale cóż…młody jeszcze…ma czasu trochę…jak będzie chciał…to…jakaś siłownia, albo jogging i loozik…ale największy z tego całego manewru pozytyw to…czas jaki poświęcić muszę na drogę…to faktycznie…tak jak powiedziałaś…bliżej byłoby tylko…u "ŚWIĘTEGO"…:):):)Narazie looz…oby tak dalej…a zaczekać na decyzję z firmy od ekspertyz, wcale nie zaszkodzi. Jeszcze kilka minut DISCOVERY SCIENCE i…walę w kimono…

Wysłane z mojego HD2

Od Dawna Chciałem To Zrobić


Od bardzo dawna miałem na to wielką ochote. Brakowało mi jedynie odwagi, bo motywacji nie brakowało…zapewne… Choć w zupełności wystarczały mi jego możliwości…wydajność…i nawet ta matowa matryca…jakaś taka…bardziej efektywna niż te wszystkie, teraźniejsze błyszczące wynalazki. Jesli chodzi o fundusze, jak pomyśle ile wydałem na PIERDOŁY w okresie tzw OSTATNIM, czy na przestrzeni nawet ostatnich kilku lat, dochodzę do wniosku, że mógłbym mieć już Acer-a Ferrari, i to całkiem w niezłej konfiguracji. Nie ukrywam, iż nie sama odwaga spowodowała przebieg sytuacji…nieoczekiwanie przeradzającej się w ekstremalną PRÓBĘ WYTRZYMAŁOŚCI japońskiej technologii, która już nieraz udowodniła mi swą wyższość, nad tajwańskimi produktami, wyższej klasy, oferowanymi od lat w marketch za ceny znacznie wyższe. Próba przebiegła krótko i drastycznie…w trakcie uruchamiania systemu, zamknąłem klapę z taką siłą, że szklanki na stole uniosły się do nieba. Nic nie wskazywało na jakąkolwiek irytację urządzenia, czy tym bardziej odmowę kontynuacji procedury startowej. Wyszedłem więc spokojnie na papierosa, zastanawiając się który z komponentów nie wytrzymał? Stawiałem PEWNIE na ekran. Liczyłem się nawet z wyciekiem ciekłych kryształów wprost na klawiaturę-co najprawdopodobniej sugerowała siła uderzenia. Po powrocie i utworzeniu klapy okazało się iż pokazał się ZONK!!! Myliłem się, NAJBARDZIEJ UCIERPIAŁO BIEDNE HDD:) Cóż za zaskoczenie!!! Hehehe… Prawdopodobnie tylko dlatego stało się tak, ze względu na to, iż z chwili za…nia klapą, głowice przesuwały się po dyskach:) biedny staruszek upadł mi nawet dwa razy na ulicy, WPROST NA BETON, I ŻYŁ !!! Tym razem nie wytrzymał ciśnienia:) tym razem jednak stało się i! Inaczej-i dobrze!!! Net mam narazie w PDA,WIĘC NIE MA TRAGEDII:) NIE ZAMIERZAM NAWET SZUKAĆ GO ANI PO GIEŁDACH, A TYM BARDZIEJ NA ALLEGRO!!! Temu już przysługuje dawno zasłużony spoczynek. Pora na jakiś wypas!!! Zresztą…i tak…niby laptop ale zawsze trochę waży, a tu mam wszystko to samo, z identyczną wydajnością, no i…zawsze jest w kieszeni. Tak swój smutny żywot skończyła dzisiajTośka…

Wszystkiego… Naj… Kartofelku…


„Do Córki” (J. Śmigielski)

Gdy ci kiedyś ktoś powie że cię nie kochałem
Spójrz mu głęboko w oczy i zmyj mu uśmiech ciałem
Wbij w jego myśli te chwile które pamiętasz
I ten przeklęty przeze mnie życia elementarz
Tylko srebrniki muszą popsuć to co dobre
Skąpany w słońcu do niczego już niepodobny
Lecz jeszcze uśmiechem szaleńca się broni
Ma córko to coś jest w mej dłoni
Trzymam twą rękę
I jestem już kwiatem
o zapachu przemijającego latem taty…