Zawada Zapierdala Sam


No i doczekalismy sie…Mario na urlopie…wiec Zawada zapierdala sam…no cóz…tak to jest czasem, gdy woli sie nie wyplacac pracownikom wyplat, na rzecz utrzymania dziewieciu aut. Maniek zagrozil powybijaniem szyb, jesli nie dostanie wyplaty, i zadzialalo…Gdyby wszyscy mieli troche podobnej ikry, i agresywnosci w temacie dbania o swoje, nie mielibysmy takiego dziadostwa w kraju…ale milo, ze nadchodzi koniec Cwaniaków, szczyczacych sie swoimi watpliwymi studiami…takie cwiercinteligenty 🙂 Strzala Buraki!

Wyslane z mojego HTC

Żałosny FISKUS Twórcą Bzdurnych Zasad Opodatkowania


Organizowanie firmowych wigilii to już niepisany zwyczaj w polskich przedsiębiorstwach. W okresie przedświątecznym wielu pracodawców zabiera swoich pracownikom na obiad, który ma być zorganizowany na kształt wigilii. Jest to podziękowanie dla pracowników za cały rok ciężkiej pracy. Jednocześnie, może być to potraktowane jako znakomita okazja do zintegrowania się zespołu. Niestety, ale firmowa wigilia w rozumieniu Urzędu Skarbowego jest przychodem dla pracowników, a więc elementem podlegającym opodatkowaniu.

Z art. 11 ust. 1 o podatku dochodowym od osób fizycznych wynika, że otrzymane nieodpłatnie od pracodawcy wiktuały są uznawane za przychód przez ustawodawcę. Tego faktu nie można w żaden sposób podważyć. Aby jednak uznać, że podwyższony przychód pracownika należy opodatkować, trzeba jeszcze ustalić jego wysokość. Niestety, ale pracodawca musi wyliczyć wartość zjedzonych i wypitych przez danych pracowników specjałów w czasie spotkania wigilijnego. Trudno powiedzieć, czy takie wyliczenie jest w ogóle możliwe i jaką metodę oceny przy tym przyjąć, aby być sprawiedliwym względem każdego z pracowników.
Przyjmuje się dwa podejścia w tej sprawie. Pierwsze mówi o tym, że przychód u uczestnika imprezy można ustalić jedynie wówczas, gdy jest możliwe przyporządkowanie konkretnych świadczeń poszczególnym uczestnikom imprezy. Niemniej jednak trudno jednoznacznie przewidzieć, jak wielu pracowników zjawi się na wigilii firmowej i jak wiele zjedzą i wypiją. W takim świetle możliwość przypisania konkretnych świadczeń poszczególnym pracownikom nie istnieje, a zatem ewentualnego przychodu określić nie sposób. Nie trudno zgadnąć, że taki stan rzeczy jest jak najbardziej korzystny dla samych pracowników.
Druga metoda nie jest już dla nich taka pozytywna, a posługuje się nią fiskus. Opiera się ona na zasadzie, że pracodawca może ustalić przychód dla konkretnego pracownika z uczestnictwa w firmowej wigilii.
Jak ma tego dokonać? Otóż, wystarczy, że zrobi listę osób, które wzięły udział w wigilii, a później przez tę liczbę podzielić łączny koszt imprezy. Zdaniem Urzędu Skarbowego nie jest ważne, czy osoba będąca na wigilii coś skonsumuje, czy nie. Samo uczestnictwo w takim spotkaniu jest rozumiane jako przychód, więc należy go opodatkować.
Dochodzi do kuriozalnych sytuacji, w których pracodawca zdaniem fiskusa, powinien przypilnować, czy wszyscy obecni na wigilii firmowej wpisują się na liście obecności.
Wedle ustawy, obowiązkiem pracodawcy jest doliczenie wartości świadczenia wigilijnego do wynagrodzenia pracownika wypłaconego w danym miesiącu i od łącznej wartości obliczyć, pobrać i odprowadzić zaliczkę na podatek dochodowy według zasad przewidzianych dla opodatkowania przychodów ze stosunku pracy, zgodnie z art. 31, 32 i 38 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Źródło: MSP PL

Gienek Loska – Mój Faworyt I Najlepiej zaśpiewany Numer Tej Edycji Faktor X, Michał Szpak-Da Sobie Radę.


http://www.plejada.pl/_d/flash/253537,player_loader.swf

a tutaj ten sam numer, wykonany gdzieś…na ulicy…zajebisty numer…obejrzyjcie…

a tutaj SZPAKU…wystarczy Mu drugie miejsce…jest na tyle kontrowersyjny, prezentując równie ciekawy warsztat wokalny, że miejsce w tym gównianym programie jest dla Niego nieistotne…On już ma robotę w tym kraju zapewnioną, więc swój głos z pewnością oddam na Gienka, YOU ROCK !!!