Mechaniczna Rozmowa O Pseudo-Samuraju


Mechanik:
Co tak masowo pouciekaliście z tego Belgradu?
Ja:
A wiesz…ja nie przybyłem tam aby się męczyć, a ten cały Pseudo-Samuraj to jakaś posrana sierota…
Mechanik:
No…on to naprawdę jakiś popierdolony…dziwię się, że jeszcze mu nikt po ryju nie nakładł…
Ja:
Wiesz…u mnie jest krótko, jak mam się męczyć, to wypierdalam dzidę, albo coś akceptuję, albo rezygnuję…zasiedzenie to…nie dla mnie…
A co do drugiej części…to wiesz…dawno dostałby krzesłem w cymbał, ale kamery go uratowały…
…a jak cymbał pękłby, i gówno rozchlapałoby się…szkoda zachodu…smród byłby pewnie nie do zniesienia…
Mechanik:
Hehehe
Ja:
Hehehe
Mechanik:
No to nara !
Ja:
Nara, nara !

Wysłane z mojego HTC