Jak Z Powodu Złego Nasłuchu Wpieprzyć Się Sumiennie W Koszty.


Zaczęło się wczesnym wieczorem, ok 20.00, u sąsiada za ścianą…muzyka kijowa, ale za to z każdą godzinną głośniejsza…ok godziny pierwszej w nocy było już tak głośno, że spać nie mogłem nawet w stoperach, ale mówię sobie, cóż…każdemu zdarzyć się może impreza, może mieli szczególny powód do radości… Około pierwszej z małym hakiem, drugi sąsiad z mojego piętra nie wytrzymał napięcia, i popełniając dwa niewybaczalne błędy, zafundował sobie nieoczekiwany wydatek przed świętami w okolicach tysiąca. Pierwszym błędem sąsiada, który nie wytrzymał ciśnienia było to, że źle ocenił sytuację, myśląc, iż dance i techno, dobiega z mojego mieszkania, drugim błędem było to, że nie zapukał, nie próbował podjąć negocjacji, a natychmiast przeszedł do fazy ostatecznej-napierdalania w moje drzwi prawdopodobnie młotkiem, lub innym ciężkim przedmiotem, powodując tym diametralne obniżenie poziomu ich estetyki. Skończyło się policją w granicach godziny drugiej w nocy, jego przeprosinami, oraz deklaracją z jego strony, przejęcia wszelkich kosztów wymiany drzwi. Z zasadzie popełnił jeszcze jeden błąd, nie domyślając się, że nie słucham Lady Gagi i tym podobnego chłamu… Jeśli wiesz że dzwonią, ale nie wiesz w którym kościele, a chcesz koniecznie mocno zapukać młotkiem, użyj lepiej młotka gumowego.

Wysłane z mojego HTC