ACTA-Drugie Chiny W Polsce ?


Mógłbym pisać wiele…co myślę…wydaje się, że i tak, pomimo protestów, manifestacji, porozumienie to zostanie podpisane…dlatego było trzymane dla nas wszystkich w tajemnicy…oprócz oczywiście osób wtajemniczonych 😀 …tak jak w sprawie smoleńskiej, lub bardzo podobnie, o której pisałem wiele…od aspektów politycznych, po doskonale znane mi elementy techniczne, obróbki dźwięku, hipokryzji szemranych ekspertów od dźwięku w tym kraju…po okłamywanie opinii publicznej, ile potrzeba czasu na odczyty z czarnych skrzynek itd… tak na prawdę nie chodzi tu o to, że wszystkie dane…rozmowy…pliki…będą inwigilowane-to nie jest możliwe, dostawcy internetowi nie posiadają i nie będą posiadać nigdy takich mocy przerobowych aby tego dopełnić…chodzi o to, że po zatwierdzeniu tego porozumienia, instytucje…komórki…a w konsekwencji sami dostawcy usług, bądź zwykli TRZECI użytkownicy, będą na mocy prawa mogli ukrócać, według swojego uznania, bądź na sugestię innych instytucji, niekoniecznie chcących ingerować oficjalnie w te procedury, lub nie mając na to możliwości albo czasu, poczynania internautów, które mogą zwyczajnie być jedynie NIEWYGODNE DLA INNYCH, a niekoniecznie spełniające warunki naruszenia praw autorskich…paradoksalnie zwiększy to anarchię w sieci-dla LUDZI WŁADZY, a jednocześnie ograniczy wolność słowa, publikacji, przekonań itd…i penie nie do końca będzie tak, że natychmiast będzie GORZEJ, choć tak być może…chodzi o to, że może być ZNACZNIE DUŻO GORZEJ…dla innych wolnych ludzi, nie naruszających konstytucyjnych praw…jeśli tylko ten który zaszkodzić może, zaszkodzić zechce…tak na prawdę, oddają to słowa Pana Kamila Sipowicza, które za zgodą ich autora pozwalam sobie tu zacytować:

„…trzeba się zając Acta, korporacje i rządy chcą nas jak zwykle wyruchac, przepraszam za dosadność, banda krawaciarzy i menadżerów zabroniła nam psychodelików a teraz chcą nam sieć odebrac, te ściśnięte dupy boją się wolnego społeczeństwa.”
(wypowiedź z serwisu Facebook)

Belgrad-Imperium Groteski


W sobotę wieczorem, nieoczekiwanie zupełnie, zadzwonił telefon…, wyświetla mi się Paweł Belgrad 18…taki opis w moim telefonie ma człowiek, walczący nieprzerwanie w Belgradzie, o przetrwanie, od całkiem sporego czasu, zmagając się z fanaberiami Ponurego Typa, będąc jednocześnie pod jego dowództwem, Typem o imieniu identycznym jak moje. Ów Ponury Typ, jest również w mojej książce telefonicznej…odebrałem…z lekkim…zaskoczeniem, ponieważ…Paweł Belgrad 18, jest osobą niesłyszącą…nie bardzo miałem pomysł, na prowadzenie dialogu w tej sytuacji, w dodatku nie sądziłem, iż mając do mnie sprawę nie cierpiącą zwłoki, mógł wybrać mój numer ze swojej książki, prosząc kogoś innego o poprowadzenie rozmowy…nie mieliśmy również zbyt wiele wspólnych spraw …wprawdzie na placu boju byliśmy razem w Belgradzie, jednak było to ponad rok temu, i trwało tylko kilka miesięcy…wypadało jednak odebrać…co zresztą uczyniłem…ku mojemu zaskoczeniu, odezwała się inna osoba…Maciek, pytając mnie o wytyczne dla specjalnej grupy operacyjnej, działającej pod dowództwem, generała P. …syna pewnego przedsiębiorcy, który Serbskie Imperium Groteski, zbudował właśnie dla syna, między innymi wykorzystując do tego celu intratne relacje z panem o znanym w tym kraju,i nie tylko nazwisku, którego pozwolę sobie nie umieszczać tutaj…Po powitaniu mnie, Maciek nie
czekając na jakikolwiek odzew z mojej strony, przeszedł do konkretów, a więc pytań, związanych z niejasnościami, jakie Paweł Belgrad 18 miał w zleceniu, które dotyczyło nocnej akcji przygotowywanej przez oddział specjalny, tego wieczoru. Po dwóch słowach poznałem Maćka, po kilku następnych, zorientowałem się, iż nie ma pojęcia z kim rozmawia…że…właśnie ze mną, a po kilkunastu, już wiedziałem, że przekonany jest, iż rozmawia ze wspomnianym wcześniej Ponurym Typem, będącym prawą ręką generała P. Paweł Belgrad 18 pomylił mnie ze swoim przełożonym, dziwne… nie wyglądam na szczęście jak on…nie mam wytrzeszczu oczu…nie mam sinych obu łap…nie zgrywam twardziela ala pseudoRONIN, nie golę nóg…owszem…głowę…oraz kilka innych miejsc…nie słodzę kawy pięcioma łyżkami cukru…nawet nie mam narzeczonej, która jest zaskoczona faktem, iż Paris leży we France…sztucznej szczęki nawet nie mam…w sumie potrzeba nie istnieje jeszcze…jedyne co przychodzi mi na myśl wspólnego…dla mnie i pseudoGuy’a, to takie samo same imiona…ale pomyślić nasze telefony?!!!dziwne!!!przecież mój jest japoński a on ma tajwański…tylko naklejki amerykańskie…hmmm…dziwna sprawa…pewnie to jakaś grubymi nićmi szyta prowokacja…Mój tajny agent KGB do zadań specjalnych, który wstąpił w tamtejsze szeregi dość dawno, udzieli mi może jakiś informacji…ciekawe czy jego sztuczną szczęka, to jakiś prestiżowy produkt…markowy…czy raczej coś tańszego…nabytego raczej…mmm…na wyprzedaży rekwizytów teatralnych?
Wysłane z mojego HTC

Generał Błasik


…nie miał wpływu na bieg zdarzeń w kokpicie tupolewa, a w konsekwencji na przyczyny katastrofy…wpierdalanie głodnych tekstów opinii publicznej w ryj…hipokryzja…kłamstwo…KURESTWO…czy…komukolwiek wydaje się, iż obecność jakiegokolwiek generała w kabinie pilotów…nawet, gdyby nie potrafił wydusić jednego jebanego słowa, ze względu choćby na upojenie alkoholowe…czy takie zdarzenie nie nosi znamion PRESJI dla pilota…jednego, czy drugiego…? Znając wcześniejsze wyczyny KOCZKODANA, domniemam, iż został tam wydelegowany, w celu przedstawienia sugestii…ponieważ KDUCK CITIZEN, nie był skłonny się już nawet pofatygować….więc bardzo proszę, panie w dupę jebany oficerze sił powietrznych, nie wciskać nam bajery na poziomie akademickim, ponieważ wszyscy doskonale znamy Wasze parlamentarne…partyjne…rządowe…urzędowe…mierne metody, próbowania wybrnięcia i zrzucenia odpowiedzialności za krzywdę ludzką, na wszystkich innych, oprócz siebie i środowiska pokrewnego…w dupę jebane geje, bez cienia kompetencji…nie tylko w działaniu ale i w kwestii orzecznictwa wobec społeczeństwa polskiego…śmieszne kmiotki…ACTA jeszcze nie działa…podasz mnie pedale do sądu? czekam!!!

Henryk Smolarz PSL


Dziś w programie TVP INFO, na temat porozumienia ACTA, powiedział, że chcą działać zgodnie z oczekiwaniami wyborców, wymogami koalicji, bla, bla bla…gdyby tak było, PSL ujawniłoby kwestię dokumentu ACTA…wedle ostatecznie występujących faktów, to nic innego, jak rzut na taśmę-wobec wyborców…hipokryzja i pseudointeligentna próba wybrnięcia z sytuacji…wszyscy w sejmie….rządzie z całą pewnością wiedzieli o tym projekcie…gdyby nie WIKILIKS, bylibyśmy postawieni przed faktem dokonanym, tak więc wyborcy PSL…potrzeba Wam coś jeszcze w kwestii wiarygodności i lojalności Waszej partii? i dont think so…fuck Henryk
! 😉