Biedronka Niewitka Czyli Masłowy Kwas W Interpretacji Szponka I Lasera-Jako Mnie!


Pierwsza w nocy, w zasadzie tuż przed…dzwoni Szponku…gadka szmatka i Biedronkowe tematy…a ja w pracy! Kolorowanka dodała Bartkowi weny widać… tyle że ja nie mogłem wisieć tak długo na swoim HD2, którego za kilka dni, miejsce zajmie One X…tera w Orange będę…tak…wracam…ale do rzeczy… Miło Szponku, że zadzwoniłeś, i przepraszam, że nie mogłem dłużej prowadzić tego przejmującego tematu, ale sam wiesz pewnie dobrze, jak to bywa w pracy…czasem…Biedronkowe tematy, nie spędzają już snu z powiek mych…zbyt długo zastanawiałem się nad przyczynami psychozy Pana Wu…zbyt długo robiliśmy to razem, z Mario Bros’em…zbyt często pytaliśmy…zbyt często ja sam pytałem na osobności…i wogóle za późno na takie gadki…pod względem pory dnia, a w zasadzie nocy, jak również ze względu na upływający czas. Gdyby "Jolki" nie napisał Marek Dutkiewicz sto lat temu, gdyby zrobił to Włodek, jako znany i ceniony autor tekstów, sprawa byłaby o wiele mniej skomplikowana, a wers o treści:
"…Z autobusem arabów,
zdradziła Go,
Nigdy nie był już sobą,
o nie…",
byłby rozwiązaniem zagadki stulecia, a tak wszyscy będąc w czarnej dupie, zastanawiają się nad przyczynami, opisywanego przeze mnie na łamach tego blogu, nieuleczalnego przypadku.
Co zrobić?…pyta Szponku…a ja na to: mam to w gdzieś…niech odpływa…szerokim łukiem, i głęboką wodą! Gdyby zastanowił się chociaż raz w życiu, co myślą nasi najbliżsi, którym my, czyli w zasadzie trzy najbliższe mu osoby, próbujemy wmówić, że Włodek tak zwyczajnie ma, nie odbierając od nas telefonów po pół roku, a nawet i dłużej, i że nie ma w tym ani patologii, ani symptomów braku sympatii do nas, może wpadłby na genialny pomysł, okazania minimalnego starania, o zachowanie naszych relacji, oraz wieloletniej przyjaźni, ale skoro koleś potrafi gadać z Tobą na czacie, lajkować Twoje posty, a gdy wyciągniesz telefon i wykonasz połączenie, nie odbierze, choćbyś dzwonił sześćset razy dziennie…raz za razem…musi być świadomym konsekwencji, jakie to może nieść za sobą, szczególnie gdy postępuje tak z gronem najbliższych kumpli. Mario dzwonił kiedyś do niego z pięćdziesiąt razy, połączenie za połączeniem, w nadziei, że Crazy odbierze chociażby z wkurwienia, nic z tego, zresztą pisałem tu wielokrotnie na te właśnie, psychopatyczne tematy, zamieszczaałem prowokujące zdjęcia…w dupie z tym, nie będę się tym razem na łamach mojego bloga aż tak wytrząsał, dodam tylko, że po ostatniej próbie kontaktu, bez żadnej odpowiedzi, wyjebałem gościa z grona znajomych na FB, a ponieważ Kolo potrafi jak wspomniałem śledzić, lajkować, komentować, udzielać logicznych odpowiedzi na komentarze, nawet prowadzić dialog na czacie FB, lub Skype, jednak gdy zechcesz nagle zadzwonić-nie odbierze, postanowiłem jednocześnie utrudnić nieco sprawę, i chcąc być o krok do przodu, oprócz wyjebania Kolesia z grona znajomych, zablokowałem jego kontakt, co skutkuje tym, że Kosmita z Melmak, nie jest w stanie podejrzeć mojej osi czasu, a ponieważ moje ustawienia upoważniają do zobaczenia czegokolwiek w mojej osi czasu, jedynie osoby będące na mojej liście znajomych, Kolo został odłączony ode mnie, jednym, szybkim i świadomie brutalnym cięciem! Nadmienić trzeba, że kilka dni wcześniej widzieliśmy się na ulicy. Tak więc operację Won Stąd, poprzedził jeszcze mój sms do Niego, w którym zawarłem stanowczą sugestię, jakoby nie miał obowiązku mówienia mi cześć, gdybyśmy spotkali się jeszcze kiedyś przypadkiem w okolicy. Nie pytaj mnie proszę Szponku teraz, jak Butch Marselus’a Walles’a-"…co dalej?…" Bo jedyne co chce mi się odpowiedzieć, to chyba jedynie słowami Cumy, który spytał Juliana…choć spytać można było by jedynie samego Wlado: "…co Ty przeżyłeś jakiś szok osobowościowy?…" Ja mogę jedynie dodać, że mam wyjebane na to, czy Wlado faktycznie przeżył jakiś szok, czy dopiero to przed nim, czy może za chwilę zostanie psem, jak Julian, czy też wstąpi do Marines i będzie porywał małe dzieci, jak to przydarzyło się jakiemuś znanemu bokserowi, wagi ciężkiej światowej sławy…spadającej już gwiazdy…może również popłynąć na jakąś wyspę, i wystrzelać połowę mieszkańców…nie zamierzam słać mu cebuli na Smutną, a tym bardziej do Piotrkowa. Korzystając z okazji, posiadania pewnej jak słońce o wschodzie wiedzy, jakoby Włodek czytywał mój blog namiętnie, muszę Ci Włodziu oznajmić, że potraktowałem Cię nadzwyczaj łagodnie…czyniąc ten krok, dopiero po kilku latach zachodu, w kierunku zdiagnozowania Twej chorej przypadłości…pewnej mojej koleżance nie udało się wywrzeć na mnie takiego wpływu, i usunąłem ją z grona FB, po pierwszym braku odpowiedzi na jeden sms. Pewną inną dystyngowaną panią, która wypisywała znów jakieś głupoty w smsach do mnie, przepraszając mnie za ten fakt rano następnego dnia, potraktowałem dokładnie tak samo…po tym jedynym incydencie, a umówmy się…jest intratniejszą partią niż Ty, z uwagi choćby na płeć, a co za tym idzie atrybuty fizjonomiczne. Mój kolega z pracy powiedziałby z całą stanowczością, że bardziej zaważyłyby tu względy posiadania przez wspomnianą panią kilku egzemplarzy aut, mojej ulubionej marki, w sensie przewagi Jej atrakcyjności nad Twoją, jednak ja jestem innego zdania, z całą stanowczością zaprzeczam, i sądzę, że w przypadku tej opinii, można mówić tu o zasadzie, iż "Każdy mierzy własną miarką". Są oczywiście kolejni kandydaci, ale wszystko w swoim czasie… Szponku jest narazie, na etapie zamartwiania się o odpływającego Pana Wu, mnie już ten etap jest obcy! Zostanie Papieżem-trudno…poleci w kosmos-krzyż na drogę, wykonany przeze mnie ruch wobec Włodka, był ruchem ostatnim… Wszystko ma swoje granice, mój altruizm wobec Jego udawania, że Go nie ma…znaczy Włodka nie ma, nie altruizmu-również! Na koniec…wiem z pewnego źródła, że mój ruch spotkał się z aprobatą pewnych osób, a konkretnie z całą pewnością, jednej z osób, z naszego ścisłego grona, które ogranicza się do osób aby było śmieszniej, zaledwie czterech. Wiele razem przeżyliśmy dobrego…złego…dmuchaliśmy razem niejedną babę, i nie chcę tu wcale powodować nastrojów alarmistycznych, sugerujących jakiekolwiek utożsamianie tej czynności, z aktem seksualnym, czy wreszcie udziałem osoby płci pięknej…powiedzmy. Czasem dopadał nas skuteczny LOL, co skutkowało obfitym siwym dymem, i niekoniecznie Czarnymi Chmurami. Razem z Masłem i Mario Brosem, pracowaliśmy w dwóch firmach. Najpierw Viva, tam się poznaliśmy, później, po latach pamiętny Cezar, który nigdy nie miał pieniędzy na wypłaty, i skutecznie ruchał wszystkich z każdego grosza, do chwili gdy opublikowałem nagrania audio, z negocjacji między mną a szemranym zarządem firmy, który po dwóch godzinach poległ. Jeśli więc wyłączyć z tej czwórki samego Włodka, i sprawa zrozumiała-mnie, można by rzec-masz Kolo ciężki orzech do zgryzienia, ponieważ ja tu nie oznajmię, z przyczyn wszystkim pewnie wiadomych, która to osoba wyraziła aprobatę mojego posunięcia? Dodam więcej…nie chodzi o szemrane źródło, wiadomość z drugiej ręki, co mogłoby być jakimś światełkiem z tunelu, to wypowiedź zasłyszana przeze mnie osobiście. Co więcej osoba ta nosi się z planem wykonania takiego samego ruchu, co spowoduje, że na placu boju, pozostanie only one!…qrwa!!!prawie jak w Nieśmiertelnym… Ale aby nie było tutaj tak zupełnie słodko, by zupełnie postronny czytelnik nie miał wrażenia, iż liżemy się tutaj po fiutach, aby nadać trochę impetu, pieprzu całej opisywanej tu historii, oraz wprowadzić nieco więcej dramaturgii, w otaczający nas wszystkich real, wiedząc, że pani Jolanda również czyta niniejszy blog, from time to time…oznajmię Ci "Drogi Przyjacielu", iż aprobatę mojego Ostatecznego Cięcia, wykazuje z wielkim entuzjazmem również wspomniana pani Jolanda…Jeden taki mówił mi abym nie robił sobie jaj, że to może być poważna sprawa…aby pomyśleć poważnie o tym…by zaradzić jakoś tej psychozie kolegi…poważnie to ja myślałem, o tym, gdy poważnie myślałem o tym, teraz wyznając złotą zasadę Mario Bros’a, że najważniejsze w życiu jest dobre samopoczucie, nie myślę o tym, leży to poza zakresem moich zainteresowań, i będąc wystarczająco dorosłym, mogę sam decydować o tym, co dla mnie przestaje być zabawne, a staje się poważne, lub odwrotnie. Pozdrawiam panią Jolandę🙂 … "Jolka, Jolka…pamiętasz…" :):):) A tak zupełnie, dla odmiany-całkiem serio, zastanawiałaś się Jolu może nad tym, czy Masło ma świadomość tego, że gdyby faktycznie pozostało Mu szukać kiedyś, w przyszłości jakichkolwiek znajomych w kręgu Marines, czy też poza granicami naszego układu planetarnego, w Jego wieku…z wszystkimi przypadłościami tego wieku, jak choćby kłopoty gastryczne, może odpaść już na wstępie?…podczas wstępnego etapu selekcji rekrutów?… Bartek, powiem tak-kiedyś pół żartem, pół serio, rozważając przyczyny tego przypadku, stwierdziliśmy z Mario, że trzeba Masło złapać i zastosować elektrowstrząsy, problem był tylko taki, że nie było skutecznej metody, nakłonienia Włodka do spotkania, nie było więc możliwości zastosowania tej terapii. Taka szansa pojawiła się, gdy Mario stawiał ściankę i robił prostą elektrykę. Ja byłem zajęty przeprowadzką, a Mario jakimś dziwnym trafem dotarł do Włodka , skomunikował się z Nim…doszło do spotkania…Włodek został tam porażony prądem, jednak nie wiem gdzie tkwi przyczyna niepowodzenia terapii? Albo zbyt mały prąd, albo zbyt szybko Mario odciął zasilanie. Jak widzisz my próbowaliśmy już wszystkiego, jeśli chcesz się podjąć zastosowania jakiejś nowatorskiej metody, bardzo proszę, ale ja już nie biorę udziału, nawet jako asystent, może…ewentualnie jako konsultant…ale wolę poznać same wyniki końcowe, zastosowanej terapii, niż zajmować sobie umysł prawidłowością jej doboru, wykonania, oraz długim jak domniemam procesem rekonwalescencji. A teraz trochę podłości-jeśli spotkamy się z Masłem na chrzcinach u Bros’a, musi być przygotowany na to, że potraktuję go jak powietrze, będę konsekwentny, do bólu…uprzedzam i pozdrawiam !

Wysłane z mojego HTC

bla, bla, bla ;)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s