Edward Zwany N.R.


Jak wsyscy tutaj wiemy, nasz Edward nie akceptuje mniejszości seksualnych. Swoje skrajnie konserwatywne poglądy, ukrywając pod płaszczykiem domniemanej tolerancji, przekazuje wszem i wobec, w mocno dyskryminacyjnym tonie, licząc na posłuch obu ze stron. Do tego wszystkiego, zaczął chyba zatracać najbardziej ukryte w sobie pokłady poczucia humoru, co może być skutkiem, ciągłego używania okularów o mocno przyciemnionych szkłach, nie pozwalających na docieranie do siatkowki, odcieni innych niż jedynie szarości, czerni i…innych bladzi…
Jego platońskie teorie percepcji otaczającego go świata, przesłaniają obiektywne spojrzenie na rzeczywistość, a są wynikiem procesu, który udało się osiągnąć jedynie jemu samemu. Już sam Albert Einstein, stracił większą cześć życia na badaniu zagadnień związanych z czasem, manipulowaniem nim w różnych kierunkach, oraz wyznaczaniu teorii co do faktycznej ilości otaczających nas wymiarów. Ustanowił wprawdzie wiele praw, jednak tak naprawdę, zatrzymanie czasu, udało się tylko jednemu człowiekowi na świecie, tym człowiekiem jest właśnie nasz Edward. Edward zatrzymał czas w momencie najbardziej dla siebie wygodnym, mowa tu o czasach PRL-u. Nie dość, że udało się mu to jako jedynemu, nie posiadajacemu takiego przygotowania edukacyjnego jakim dysponowali ustanawiający najbardziej znaczące prawa fizyki uczeni, to w dodatku zatrzymał ten czas w sobie, co przejawia się w jego poglądach, image’u, mentalności, jak również w bardzo spektakularnie wystylizowanej fryzurze. Wyjątkowo minimalistyczne poczucie jakichkolwiek potrzeb, trącające podejściem życiowym Diogenesa, wraz z dostatkiem niedoboru czasu wolnego, pomieszanego z naciskiem przełożonego, jak również ostrym reżimem domowym, wyciskają dodatkowo na psychice Edwarda, piętno frustracji, apatii oraz świadomie, lecz nie do końca z pewnością z wyboru, zamieszkiwanej czarnej dupy… Nie radząc sobie z wszystkimi tymi, wymienionymi wyżej czynnikami, Edwardowi zaczynają przepalać się połączenia nerwowe, co w wyniku daje smutny obraz obrazy majestatu…nie mylić proszę że zgorzkniałym, chamskim cyckiem. Jeśli do tego dołożymy domniemaną, wrodzoną niezdolność, odróżniania od siebie dwóch popularnych fastfood-ów, jakimi z całą pewnością są niewątpliwie gówno oraz twaróg, zachodzi uzasadnione podejrzenie ostrej, a nawet przewlekłej infekcji komórek mózgowych, co przy spożywaniu tak toksycznych produktów jest, ujmując sprawę dość paradoksalnie: prawie-pewne! Gdyby przyczyną tak nielogicznego ogarniania rzeczywistości, mogła być jedynie zła dieta, miejsce każdego gabinetu psychoanalitycznego na świecie, zająłby sklep że zdrową i ekologiczną żywnością. Jak widać więc, musi tu zaistnieć pewien zespół, przynajmniej kilku z nich, co zresztą bezsprzecznie ma miejsce właśnie w tym przypadku…

bla, bla, bla ;)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s