Klitoridektomia Mózgu-Boska, Neurochirurgiczna Metoda Kształtowania Charakteru!


Antytalent do wszystkiego…beton, chodząca afazja…udomowione…choć nie do końca, a w zasadzie dalekie od domowych przyzwyczajeń, życiowo niepoukładane pekari…wyjątkowo niechlujne… Personifikacja chaosu, głupoty, tak więc co za tym idzie, szeroko pojętej niewiedzy o czymkolwiek. Nie popadając w przesadną dysproporcję między inteligencją wrodzoną a nabytą…przy braku jednej i drugiej…pozostając w ciągłej sprzeczności ze staraniami seniorów rodu, co do możliwości aplikowania w przyszłości na tytuł conajmniej „zwyczajnego”, sprawiając czasem pozory jasnego umysłu, zaniżając skutecznie średnią statystyczną zarówno Ministerstwa Oświaty, jak i Kultury, w aspekcie sensu istnienia tychże instytucji, wuwołując wrażenie wyższej pierdolencji, pozostaje jednak zwykłą pierdołą saską, niedorozwojem emocjonalnym, autystycznym gówniarzem smieldzącym-sepleniącym…Przy  infantylności zarówno aparatu mowy, mechanizmów logicznego pojmowania własnego JA, otoczenia, oraz prymitywu sfery mentalnej, jak dostrzega moja dobra znajoma, posiadająca w niezbyt odległej przeszłości, wątpliwą przyjemność doznania spotkania czwartego stopnia z tytułową osobowością niniejszego wpisu, cel polegający na wychodowaniu umysłu o współczynniku wyższym od choćby kilkunastu IQ, zdaję się być niczym innym jak porwanie się z motyką na słońce…pozdrawiam tu swoją dawną znajomą o nazwisku panieńskim, brzmiącym nie inaczej, jak wlasnie Motyka. Chamski Cycek, niepotrafiący własnym palcem, do własnej dupy trafić zwykle, jakby to określiła jedna z moich ulubionych postaci filmowych, z lat przed i powojennych-Wielki Do Nieba, Głupi Jak Trzeba! Małe, rozbiegane oczka…karnacja gejszy, nieatrakcyjne obfite, mysie owłosienie, oraz Aquaspeed zamiast kopyt, sugerują małe szanse, zainteresowania płci przeciwnej swoimi atrybutami fizycznymi, stąd też pozostając w cieniu fascynacji miejscowej, początkującej lesby, oddaje się spełnianiu swych homofobicznych popędów, czyniąc w ten sposób próby odwrócenia uwagi osób trzecich, od zaburzeń prawidłowego rozwoju, TEGO o czym pół życia rozmyślał jeden z bardziej znaczących umysłów w historii ludzkości…pan Freud…a mowa rzecz jasna o seksualności…Mentalna kukła wypchana gównem, psychologiczne 0℉…fizjonomiczny tasiemiec…zdezorganizowana jednostka pasożytnicza, której zdecydowanie więcej niż goryczy, nalało się do dupy słodyczy…nie błyszczy niczym…Zamiłowaniem do sieciówek, i podporządkowaniem swego życia reklamom telewizyjnym, sprawia stanowczo wrażenie osoby „niskiej”…zawsze jest szansa na „dolewkę”, choć prawdopodobieństwo powrotu do prawidłowo funkcjonującego, obrzezanego w dzieciństwie mózgu, i osiągnięcia tytułu „zwyczajnego”…”nadzwyczajnego”, jest nikłe jak zajście w ciążę przez samca, lub poruzanie się, z prędkością większą niż foton, czego winą może być, nie tylko wyłącznie genetyka, ale i rownież środowisko najbliższych…w tym Linii Prostej !

Opublikowano przez WordPress dla Androida-HTC One X

bla, bla, bla ;)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s