Wieś Tańczy I Śpiewa!


Ostatnio doświadczyłem przykładu stanowczo drobnomieszczańskiego nieogarnięcia… Jeden ze współpracowników w firmie, strzelił strasznie wielkiego focha, po tym jak zrobiliśmy mu zwykły kawał, który jak się okazało, dla Fochmistrza urósł do rangi czynu, utożsamianego najmniej z krzywdzeniem jego matki, żony a może nawet i…kochanka… Wspomniany dowcip polegał na wykorzystaniu wcześniej zrobionego przeze mnie zdjęcia Fochmistrza…za jego zgodą oczywiście…dodania kilku elementów w prostym programie graficznym umieszczonym w telefonie, oraz powieszeniu efektu tej dwuminutowej pracy…czyli wydruku, na ścianie stanowiska wspomnianego Fochmistrza. Za dodane elementy należy rozumieć tutaj duże damskie okulary, duże damskie usta, o nieprzeciętnie intensywnej czerwieni i nierealnych rozmiarach, oraz dymku z zamieszczonym w nim tekstem : „PRZEWIEŹĆ CIĘ SWOIM MALUCHEM…MALEŃKI?” Na dole wydruku widniał jeszcze napis „UWAGA…GRASUJE GRODZKA…1 000 000$ NAGRODY!!!” Całe zdarzenie, a zasadzie ta wcześniej opisana czynność miała na celu jedynie pobudzenie ogólnego poczucia humoru, bez zawartych w niej podtekstów, nie mając godzić negatywnie w niczyje przekonania, czy też w granice dobrego smaku. Za „przewiezienie Maluchem” należy przyjąć raczej, trafniej zastosowane tutaj odniesienie do samochodu marki rodem z PRL-u, Fiat 126P, aniżeli podteksty o podłożu seksualnym. Jednak gdy obaj spotkaliśmy się w firmie okazało się, że ten chodzący autorytet kultury oraz dobrego wychowania, czego zaprzeczeniem rzecz jasna jest kluczowe zdarzenie, będące inspiracją do napisania tego postu, a opisane dalej, w momencie podjęcia próby przywitania z Nim, burczy cos pod nosem, nie podając mi ręki, a zapytany o co chodzi?…stwierdza że my nie będziemy się od teraz witać! Będąc zaskoczonym, nie podjąłem jednak próby pojednania, i w akcie akceptacji, podjętej przez Niego decyzji, stwierdziłem stanowczym tonem, iż nie zależy mi w takim razie na tym, abyśmy mówili sobie cześć, dodając aby wyluzował nieco… Nie jeden raz rozmawialiśmy tutaj w szerszym nawet gronie o sprawach znacznie bardziej bulwersujących niż wspomniana pani Ania, czyli brzydki facet, przebrany za babę w sukienkę, wymalowany jak nieudany efekt, nocnej pracy, pijanych pracowników firmy pogrzebowej, mających na celu przygotowanie trupa do pochówku… taka nieskonczona baba…bo w zasadzie oprócz cycków, nic tam przy nim więcej nie zrobiono aby przypominał kobietę…nawet głos ma męski…tak więc rozmawialiśmy tu nieraz o różnych tematach tabu, i jakoś nigdy jeszcze nie obraził się na drugiego… Fochmistrz natomiast, strzelił takiego focha, jakbym mu najmniej ojca harmonią jebnął. Ponieważ wcześniej mieliśmy, jak mi się zdaje, całkiem dobry kontakt, relacje oceniam na całkiem wporzo…ten jego foch był dla mnie tak wielkim zaskoczeniem, że postanowiłem Fochmistrza nie przepraszać…niech się gniewa aż do końca świata i o dwa dni dłużej. Jak wiadomo człowiek zmiennym jest…może nawet zmieniłbym zdanie za jakiś czas, i dla zdrowej atmosfery przeprosił, ponieważ ani nie chciałem go urazić, ani nie jest moją intencją wprowadzanie elementu prowokacji do naszych relacji, jednak po wczorajszej zagrywcę Fochmistrza, którą zaraz opiszę, jedyne co mu mogę powiedzieć w poniedziałek, gdy się spotkamy, to napewno nie słowo PRZEPRASZAM. Ponieważ moje Słońce potrzebowało auto, odwiozło mnie do pracy by na koniec mojej zmiany przyjechać po mnie. Są u mnie w pracy przedstawiciele burżuazji, rozbijający się trzema samochodami,  jednak my z moim Słońcem nie przywykliśmy jeszcze do takiego przepychu, zresztą doskonale dajemy sobie radę będąc w posiadaniu jednego bolidu, i pomimo tego, że moje Słońce prowadzi swoją firmę, jak również posiadania znacznie większej ilości obowiązków niż ja-zwykły robol, i co za tym idzie mniejszej ilości wolnego czasu, nie przeszkadza to nam w całkiem wygodnym egzystowaniu. Słońce często przyjeżdża po mnie, bądź mnie odwozi, gdy jest Jej niezbędne auto…oboje do tego przywykliśmy, i nie stanowi to żadnego problemu dla żadnej ze stron. Gdy mój osobisty transport pojawił się pod firmą, wyszedłem by po pieczołowitym otrzepaniu butów z błota zalegającego dość często na ulicy, gdzie mieszkają prawie sami zamożni przedstawiciele polskiej klasy robotniczej, zasiąść dumnie na miejscu pasażera. Lubię mieć czysto w aucie…w aucie lubię mieć czysto cały czas. Gdy dłuższy okres czasu, auto użytkuje Miśka, mam później sporo roboty, ze wszystkim…dywaniki, tapicerka, szyby od zewnątrz i wewnątrz…papiereczki, cukiereczki, buteleczki, faktury, paragony, ziarna słonecznika, pudełka po papierosach, wykałaczki, torebeczki, reklamóweczki, bluzy, kurtki…eeech…to co wymieniłem to tylko przestrzeń pasażerska…kwestie dotyczące zawartości bagażnika pozwolę sobie zachować w tajemnicy. Lubię czysto, i nie bez powodu moje Słońce nazywa mnie Perfekcyjną Panią Domu…lubię i już!
Wsiadłem do auta a gdy ruszyliśmy, po kilkudziesięciu metrach naszym oczom, ukazał się jadący z przeciwka w nasza stronę Srebrny Szerszeń z Fochmistrzem w środku. Jechał do pracy, dzierżąc dumnie w swych dłoniach swój ster…bez podtekstów erotycznych…rzecz jasna… Gdy zbliżyliśmy się na odległość wyciągniętej ręki, moje Słońce nie czekając na pierwszy ruch Fochmistrza, skinęło głową w jego kierunku w akcie powitania go, czego w sumie jako pierwsza robić nie ma obowiązku, z uwagi na posiadaną płeć. Chcąc jednak zachować klasę i kulturę, zrobiła to bez wahania. Jak się okazało, pan Fochmajster, pomimo pierwszego kroku ze strony kobiety, zlekceważył jej poczynanie, kierując się zapewne bezkresną awersją do mojej osoby, i patrząc się bezczelnie nam w oczy, podczas mijania, nie odpowiedział nawet machnięciem fiuta. Ja rozumiem, że można mnie nie lubić, nawet czasem trzeba, że można się do mnie nie odzywać…czasem nalegam, ale nie odpowiedzieć kobiecie na przywitanie, to już chyba delikatnie rzecz ujmując brak dobrych manier, co zapewne w największej mierze wynosi się z domu, wraz z wychowaniem. Nie jestem przekonany o tym, aby życie na prowincji było tu dla Fochmajstra dobrym usprawiedliwieniem jego miernego zachowania, choć może właśnie być tym powinno. Nie bardzo ogarniam, czy na tej wsi tak bardzo nie akceptują Grodzkiej, okularów damskich, czerwonych ust, czy może poczucia humoru w pracy? Nawet jeśli…to chyba nie powód, aby lekceważyć każdego z mojego kręgu znajomych, rodziny, czy jak kto woli ich nazywać. Taka wieś już siedzi chyba w mentalności każdego człowieka. Ten akurat człowiek dał wyraz swojej miernoty, nadziei zrobienia nam na złość, czy też wbicia nam takiego szpikulca moralnego, nie odpowiadając na skinienie mojej Miśki, w akcie odwetu za mój żart, który on potraktował za tak niesmaczny, że qrwa mać..ok…ale Miśka przecież nie brała w tym udziału…on właśnie tego nie ogarnia, i to powoduje, że jedyne co osiągnął, to jeszcze skuteczniejsze wyeksponowanienie swojego prawdziwego, prowincjonalnego oblicza… Ktoś kto zna całą tę wstrząsającą historię, zakrawającą na kpinę, powiedział: ” A W DUPIE Z NIM ! ” , więc niech tak zostanie, nie zamierzam naginać się do oczekiwań kogoś, kto zaskakuje mnie w ten sposób, i to podwójnie. Po pierwsze nagłym nadmiarem braku poczucia humoru wobec mojej osoby, więc również dystansu wobec swojej, oraz po drugie brakiem szacunku i dobrych manier, wobec bliskich mi osób, ktore jednak z opisaną sprawą nie mają nic wspólnego. Skoro jednak usilnie stara się zamanifestować słuszność pewnego, staropolskiego powiedzenia, że „chłop że wsi zawsze wyjdzie…”itd…to ja przecież nie zamierzam mu przeszkadzać w tym, ani też odwodzić Go od dotychczasowych przekonań. Nie mam zamiaru zabawiać się w jebniętego altruistę, który na siłę stara się wyciągać drugiemu, wystającą z butów słomę. Jak dla mnie, może jej sobie napchać po same uszy, a do dłoni przykleić sobie cyjanopanem cep, aby nikt Mu nie mógł czasem zarzucić, że siłą przez kogoś został od niego oderwany.

Opublikowano przez WordPress dla Androida Galaxy Tab

bla, bla, bla ;)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s