Zielone Ludki-Kosmiczne Ćwoki!


Zielone ludki, rzadko miewają szczere poczucie humoru, podobne do tego, którego doświadczasz w bliskości najważniejszych i najbliższych dla Ciebie w życiu osób, czyli takiego, na które wobec Ciebie, może pozwolić sobię jedynie garstka, wybranych przez Ciebie, i akceptowanych przez Twoje najbliższe otoczenie bliskich. Zielony ludek zdobywa się czasem na resztki człowieczych odruchów, jednak najczęściej nie wychodzi mu to do końca, i i tak postrzegany jest za chodzący fallus. Nawet w przypływie potrzeby okazania dobrego nastroju, dobroduszności, i empatii wobec osób drugich, trzecich, czwartych itd…zazwyczaj postrzegany jest za podstępne ścierwo, któremu, nie warto podać ręki w chwili odgadnięcia kim jest zielony klient, w celu pozornego zbudowania miłej, ciepłej i serdecznej atmosfery, która stanowiłaby płaszczyznę porozumienia między Zielonym a Zwykłym Szarym Ludzikiem. Zwykły Szary Ludek, nie będąc oficjalnie podwładnym Zielonego Ludzia, z pewnych przyczyn zmuszony jest do przysłowiowego lizania mu dupy, aby nie zostać „ugotowanym”. Może w zasadzie, w każdej chwili skierować ku Zielonemu Ludkowi, grzecznościowy zwrot Spieprzaj Dziadu, jednak musi liczyć się z przykrymi konsekwencjami takiego postępowania, mogącymi przynieść stratę finansową, a w ekstremalnych przypadkach ubytek zdrowotny. Zielony Ludek jest zwykłym najemnikiem za garść moniaków, konfidentem, którego dobrobyt leży w jego własnych rekach, i żerowaniu na cudzym niepowodzeniu, krzywdzie oraz zwykłym donosicielstwie, sowicie punktowanym, oraz wynagradzanym. To zwykła męska kurwa…męska „powiadam”, ponieważ nigdy nie widziałem w tej roli osobnika płci innej. Oczywiście w całej tej żałosnej instytucji, którą jest to całe pieprzone UFO (Upierdolić Frajera Okrutnie), istnieją inne Zielone Ludki, których odmienność pełnionej funkcji sprawia, iż obsadzanie tych stanowisk osobnikami płci żeńskiej jest normą. Te więc cycate osobniki, mogące sprawiać wrażenie bardziej partnera, niż wroga, pomimo wielu swoich mankamentów charakteru, oraz kompetencji, czasem wydawać się mogą pomocnymi, ale jedynie wydawać się mogą…rzadko kiedy bywają…Najczęściej nie chce im się, albo pomimo szczerych chęci o tak nic nie mogą. Mankamenty kompetencji polegają na niczym innym, jak na całkowitym ich braku, więc rozpisywanie się tutaj w tym temacie, byłoby zwykłym laniem wody, lub też pisząc bardziej zagadkowo Biciem Piany, a konkretniej-marnotrastwem czasu. Ich partnerstwo, jest powierzchowne…a…w zasadzie pozorne, zdolność empatii oraz analiza i wypowiedzi-wytrenowane, wykute, więc też i niekontrolowane, co daje przewagę w kwestii zapędzenia takiego osobnika w logiczną próżnię. Praktycznie wszystkie Zielone Ludki, bez względu na status w UFO, to pasożyty, które nie na wszystkie dobrodziejstwa, którymi cały czas posługują się, zapracowali i pracują własnymi rękami, siłami, a nawet mózgami. To marionetki, tańczące na sznurkach pociąganych przez wielkiego Przywódcy, w rytm słów:
„… Allons enfants de la Patrie,
Le jour de gloire est arrivé.
Contre nous de la tyrannie
L’étendard sanglant est levé,
L’étendard sanglant est levé !
Entendez-vous dans les campagnes
Mugir ces féroces soldats ?
Ils viennent jusque dans nos bras
Égorger vos fils, vos compagnes…”
Zjawiają się niczym tajemniczy Don Pedro, w swoich pstrokatych simple-autach, nie będąc wogóle oczekiwanymi, czy podlegającymi uczuciu tęsknoty, by tuż po przybyciu do celu podróży, odegrać swoją gierkę W Ciepło/Zimno, lub też Ciuciubabkę. Obserwują nas, sprawdzają, kontrolują, po to tylko, by czerpać z nas korzyści dla siebie. Niektórzy z nich wolą zabawę w chowanego a inni w cymbergaja. Zdarzają się, choć bardzo rzadko, normalni „ANOTHERS”…Przynajmniej jeden z nich, jest stałym czytelnikiem mojego bloga od pewnego czasu…kilka razy mieliśmy niewątpliwą przyjemność widzieć się osobiście, i zapewne w niedługim czasie, takie bliskie spotkanie trzeciego stopnia, nastąpi ponownie…może nawet szybciej niż to mogłoby być oczywiste. Zielone Ludki widuję w komputerze, telewizorze, a nawet w telefonie, gdy zjawiają się aby spełnić swoją niecną, inspektorską misję . Krążąc jak smród po gaciach, nieświadomi bycia obserwowanymi, pojawiają się i znikaja, najczęściej, a w zasadzie zawsze, w cyklach miesięcznych, jak myśli, obrazy, zapachy, dźwięki, czy emocje. Zmieniają twarze dla niepoznaki, zmieniają swe okrycia, cały swój image, jednak zawsze wystają im spod najwymyślniej podobieranych czopek i beretów, te ich słynne, demaskujące ich antenki…nie zawsze wyrastające z czubka głowy…nawet ciało Zielonego Ludka posiada kilka, jak ludzkie ciało członków, i nie jeden z nich posiada również czubek…Fizjonomia Zielonych, zgodnie z obowiązującymi przekonaniami, jak przystało na obcych, jest niezwykle zróżnicowana. Szczególnie jeśli chodzi o fizjonomię twarzy, mamy do czynienia z modelami zarówno w kwestii aparycji, mocno wrednymi, czy mało inteligentnymi, poprzez okazy nijakie, na wręcz anielskich cechach kończąc. Unikają oficjalnych strojów, próbując wmieszać się w szarość codzienności, przywdziewając najrozmaitsze kreacje z naleciałościami popularnych subkultur, aby nie ulec zdemaskowaniu. Węszą, szpiegują, szydzą…
Utwierdzenie w przekonaniu o tym, że ulepieni są z całkiem innej niż reszta gliny, gliny lepszej, szlachetniejszej, wartościowszej, przepełnia ich niedosytem pewności, oraz wyższości. Niby tajni, niby agenci…mali agenci, słabi agenci, uosobienie idei płatnego punkciarstwa, znienawidzone przez Szaraków i nawet być może, obiekt darwin całej reszty zielonej społeczności, przypomina mechanizmy komunistyczne.
Punkciarstwo…konfidencja…wszystko jedno jak to nazwiemy…tak czy inaczej, jak to śpiewał Kuba Sienkiewicz, cytuję:”…wszystko chuj…bo ja Wam mówię, wszystko chuj.” Tyle, że w tym przypadku nie chodzi mi o odniesienie do całej otaczającej nas rzeczywistości, a jedynie do tych miernych inspektorów-pasjonatów…ważniaków, ponuraków, egoistów…kmiotków. Kontrolerzy qrwa…kanady…!!! Do komunikacji miejskiej, tam do kontroli qrwa…tam Wasze miejsce!!!

Opublikowano przez WordPress dla Androida

bla, bla, bla ;)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s