Gówniarstwo Gorszego Sortu 😎


Jechały kilka dni temu, autobusem, dwie…na oko pietnastoletnie blazy.
Roześmiane, beztroskie gęby, i oczywiscie pelen lans.
Nie byloby w ich obecnosci i zachowaniu nic osobliwego, gdyby nie całkowity brak kulury osobistej, przejawiajacy sie rżeniem na głos, oraz brak szacunku do obcego mienia oraz pracy, przejawiający się trzymaniem butów na siedzisku naprzeciwległego fotela.
Oba nieogary trzymały w rękach smartfony, z otwartymi oknami dialogowymi messengera, oraz lizaki, siedząc obok siebie na tak zwanej „czwórce”, czyli mając przed sobą dwa puste fotele,na których opierały swoje śmierdzące giry.
Głośne jak silnik samolotu odrzutowego…roześmiane do łez.
Po każdym głośnym wybuchu swojego ” świńskiego kaszlu”, obracały głowami dokoła, co w pierwszej chwili mogłoby sugerować jakieś resztki wstydu.
Tak naprawdę oglądanie się dookoła było wynikiem bardziej chęci sprawdzenia, ile osób zwróciło na Nie uwagę podczas wybuchu śmiechu, niż tym co myśleć można by na początku-konsternacją z powodu jorgnięcia się, iż jestem faktycznie za głośno, i moze to komuś prszkadzać.
Po krótkiej chwili obserwacji, zaklasyfikowałem obie kozy do kategorii dobrze mi znanej z widzenia badziej, niż z autopsji, bo widząc take zachowania na codzień obok sebie, na ulicy, czy w innych rodzinach, w moich kręgach rodzinnych takie nieogarnięcie, muszę stwierdzić-nie mialo miejsca.
To taki model rodziny, w której matka z ojcem nie mają czasu dla dzieci, ponieważ są bardziej zajęci i zainteresowani swoimi sprawami, więc syn jak przystało na faceta, wychowuje się na ulicy, i najczęściej wyrasta na szopenfeldziarza, a córka na zwykłego nygusa czyli w konsekwencji na życiowego inwalidę.
Gdy tak patrzyłem na te twory, nie mające bladego pojęcia nawet o wyobrażeniu-czym jest dojrzałe, odpowiedzialne życie, pomyślałem, że skoro ani matka ani ojciec nie zdążyli przystosować swoje pierworodne do funkcjonowania w społeczeństwie, narażając to społeczeństwo na dyskomfort, niesmak, czy wkurwienie, z powodu tak miernych lotów postawę społeczną… a w zasadzie antyspołeczną, która dotyka teraz bezpośrednio również mnie, jako równo prawnego użytkownika tego przybytku MPK, wyświadczę przysługę rodzicom, w postaci monologu wychowawczego, składającego się góra z dwóch zdań, a jednocześnie skutecznie spełniającego rolę elementu zaskoczenia, wstydu graniczącego z „przypaleniem cegły, a gdy zajdzie potrzeba, chętnie sięgnę po wdrożenie w tę farsę kilku środków przymusu w celu usunięcia brudnych buciorów z siedzenia, na którym przecież za chwilę może chcieć usiąść ktoś w spodniach lub spódnicy w jasnym kolorze, narażając się przez takie bezmyślne gówniarstwo na irytację.
Ktoś może mi zarzucić generalizowanie problemu, czytając tutaj moją skromną opinię na temat gówno wartego moim zdaniem gówniarskiego zachowania gówniarstwa, dlatego oczywiście muszę przyznać, że od każdej reguły istnieje zawsze jakiś wyjątek.
Przyjmijmy więc dla zachowania dogodnej między nami atmosfery drogi czytelniku, iż Twoja akurat osoba, z Twoimi metodami wychowawczymi, zachowaniem dzieci itd, stanowi właśnie wspomniany wyjątek od opisywanego tu przeze mnie problemu z gówniarstwem.
Jestem dość elastyczny, wyrozumiały, nie posiadam skłonności staroświeckich, wręcz przeciwnie…posiadam dość fturystyczne poglądy i podejście do wielu aspektów życia, więc sporo rozumiem.
Luz luzem, ale tego rodzaju lans podparty solidnymi fundamentami chamstwa, uważam należy tępić w zarodku. To że mamy pokolenie tępych jak obuch umysłów, nie jest winą ani internetu, ani ustroju, jak usprawiedliwiają się rodzice ani diabelskiej muzyki, jak twierdzą niektórzy księża.
Ja korzystam od dawna z wielu urządzeń podłączonych do internetu, przez kilkanaście godzin dziennie i raczej czytam…oglądam filmy dokumentalne…gromadzę wiedzę i zaspokajam swoją ciekawość, w odróżnieniu do gówniarstwa, u którego korzystanie z internetu ogranicza się w przewyższającej liczbie przypadków, tylko i wyłącznie do klikania w klawiaturę otwartą w messengerze.
Dla dzisiejszego gówniarstwa liczy się głównie pierdolenie o bzdetach…przesyłanie sobie zdjęć w nowej koszulce, czy nowych bucikach, które kupiła matka z ojcem za ciężko zarobioną kasę, lub robienie sobie wszędzie srelfie, w durnej pozycji przed lustrem, z ustami skrzywionymi w jakiś durnowaty grymas, z fit bidon w ręku, swoim nowym srajfonem, który w środku i tak ma zapewne wydziargane Made In Tajwan.
Ja również lubię robić zdjęcia. Fotogafuję wszystko dookoła ile się da i jak się da.
Siebię też lubię pstryknąć od czasu do czasu. Ale jeśli przeciętna piętnastolatka potrafi walnąć sobie w kiblu, podczas jednego sikania więcej fotek, niż ja jestem w stanie zrobić podczas całej wizyty w Muzeum Lotnictwa Qrwa Jego Mać, to chyba nie ze mną jest tu coś nie halo.
Gnoje nie potrafią zachować się na ulicy, w domu, ani w stosunku do obcych ani do matki i ojca…mają olbrzymie problemy z podstawowymi czynnościami, są przeciwieństwem autonomicznej jednostki, potrafiącej funkcjonować i radzić sobie w życiu.
Zapytanie dziesięć przypadkowych osób, z przedziału wiekowego, który tu opisuję, co to jest fotosynteza…jakie są fundamenty mechanizmu powstawania por roku, albo czy znajome są im w jakiejś minimalnej części zasady dynamiki Newtona, a przekonacie się jakie braki ma dzisiejsza młodzież.
Wbijanie na Insta, albo snapowanie…to wszystko co potrafią.
Wielu z nich rzadko wpada nawet na pomysł, by zamiast zadawać głupie pytania komukolwiek, zapytać o to Google, wykorzystując w końcu internet z jakimś dla siebie pożytkiem.
Jak tak dalej pójdzie, niebawem gówniarstwo nawet dupy nie będzie umiało sobie podetrzeć po oddaniu stolca.
Gdy miałem już podejść w celu przeprowadzenia interwencji, autobus szarpnął i pickom spadły kulosy z foteli.
Ponieważ sytuacja uległa zmianie, tracąc powody do interweniowania, wstrzymałem się z dalszymi czynnościami.
Wstrzemięźliwości nigdy za wiele.
Ani w chamstwie, ani w zdrowym rozsądku.
Dlatego powtarzając jeszcze raz, iż od każdej reguły istnieją wyjątki przyjmijmy, iż ułożona, mądra, empatyczna i wrażliwa młodzież, również istnieje, choćby poza moimi zdolnościami nadinterpretacji otaczającej mnie i Was rzeczywistości, a wpis ten dotyczy wyłącznie tej przeze mnie tutaj przytoczonej części rasy ludzi…rasy Podludzi.

Opublikowano przez WordPress dla Androida

bla, bla, bla ;)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s