Blewy, Gienek I Wrony…Czyli Tomaszowskie Disco Polo 😂 Sikam


Jedni z najbardziej zagorzałych zwolenników muzyki przez duże EM, zostali w ręku z atutem godnym podziwu, czyli krótko ujmując, z dwiema blondynkami na froncie, i coverem Roxette 😂 Gienek co tańczył i klaskał w jakiejś sekcie…Blewy co mu wyszły wlosy, i Wrony, ktory kracze jak i ony. Kariery rockmanów wesołym oberkiem zakończone. Szczęście qrwa, że opuściłem to wiejskie zadupie lata temu.

Nieumyślna Paserka


DOGMAN w HENDRIX STUDIO (Radio I Telewizja Lublin)


Wyjechaliśmy wcześnie rano. Na miejscu byliśmy kilka godzin za wcześnie, cóż było czynić…Czwórce młodym rockowym geniuszom…Piliśmy całe te kilka godzin, doprowadzając się do skrajnego urojenia i trzeźwiejąc. Gdy nadejszla wiekopomna chwila, ruszyliśmy do studia, w którym prawie cała Budka Suflera niemalże mieszkała, w nadziei przespania się przed sesją nagraniową. Na miejscu czekać miał na nas Loose-nasz ówczesny manager. Oczywiście nie było Go…Nikt też nie wiedział o naszym przyjeździe do studia. Po dłuższej chwili rozmów telefonów dostaliśmy pokój, w którym zalegliśmy w wyrach, z alkoholem uderzającym dotkliwie w tętnice, nie marząc o niczym innym jak tylko o śnie, z przekonaniem, iż od dnia następnego rozpoczniemy od dawna zaplanowaną sesję, z realizatorem pracującym w tym studio przy wielu produkcjach Budki, Bajmu i innych topowych w tamtym czasie wykonawców. Po zapadnięciu w upragniony sen, dosłownie po pięciu minutach, niespodziewanie ktoś szarpie mnie…Otwieram z trudem oczy, a tu Loose-schodzimy do studia!!! Krzyknął. Zeszliśmy. Najbardziej pijany był Jaca-drummer. Nikt nie wierzył, że będzie w stanie cokolwiek nagrać-nagrywał jako pierwszy. Nikt z personelu studia nie wierzył, że będzie w stanie zagrać równo z klick-iem-NAGRAŁ!!! Później było coraz lepiej. Przedstawiono nas w bufecie, w którym od tej chwili traktowano nas jak Bon Jovi. Wszystko na krechę! Tak ustalił nasz manager, który w chwili wyjazdu ze studia miał uregulować wszystkie rachunki. Włosy myliśmy w wodzie mineralnej BONAQUA, Blewy-gitarzysta, nie wchodził do studia bez słoików z oliwkami. Braliśmy, co chcieliśmy, przez kilka dni pracując w studio, nocami upijając się do nieprzytomności. Nie obyło się bez nocnych incydentów związanych z aktywacją systemu alarmowego, strzegącego kompleks Radia I Telewizji Lublin, gdzie wracając nocami z centrum miasta omijaliśmy drzwi, wybierając jako bardziej interesującą alternatywę dostania się do środka-okna! Było naprawdę młodzieżowo! Spotkałem tam Grześka Ciechowskiego z Republiki, w dzień, w ogrodzie obok naszego, przesiadywała ze swoimi muzykami Iza Trojanowska. W pokoju obok mieszkał Gładysz-gitarzysta miedzy innymi HUMAN, Kaśki Kowalskiej. Była niezła zabawa, która po tygodniu dobiegła końca. Nagraliśmy dwa utwory. Wyjechaliśmy z Lublina, przyjechał po nas Loose…Wszystko było w jak najlepszym porządku, nawet w drodze powrotnej były niezłe jaja. Wszystko było w porządku, oprócz jednego-WYJECHALIŚMY NIE PŁACĄC ZA NIC! Tak zadecydował manager, więc nie posiadając żadnych wyrzutów sumienia ani poczucia winy, pozdrawiam Studio Radia I Telewizji Lublin.