Ali-Frezier. 1975r. Prawdziwa Uczta…Dzisiejsze Gale To Syf!


To na prawdę wielki spektakl, z którym dzisiejsze wałki nie mają nic wspólnego. Około 45°C w hali, walka zakontraktowana na 15 rund, ciosy padają w tempie trzech, czterech na sekundę…I tak do ostatniej rundy. To niebywałe, jaką kondycją dysponowali wtedy zawodnicy. Dzisiejsi pseudomistrzowie, nadają się do kabaretu, i to jedynie do sprzątania sali po wszystkim. Taki groteskowy, dzisiejszy miszczu jak Anthony Joshua, nie przetrwał by połowy pierwszej rundy. Była to pierwsza walka w historii światowego boxu, transmitowana za pośrednictwem systemu PayPerView. Samych akredytowanych dziennikarzy i fotoreporterów, impreza zgromadziła w liczbie przekraczającej tysiąca osób. Muhammad Ali miał w niej zagwarantowaną gażę, w wysokości sześciu milionów dolarów, co na tamte czasy było rekordem. Dzisiejsi statyści, w obecnym kabarecie nazywanym boxem, zgarniają za jedną walkę kilkadziesiąt milionów, zadając w ciągu dwunastu rund może kilkanaście lub kilkadziesiąt trafionych w cel ciosów, nie wyrządzając przeciwnikowi żadnej szkody…takie czasy…

Link do całej walki na dole postu, polecam.