Luśka-Gość Specjalny Dnia Mężczyzn :-)


image

image

image

image

Lusia-Chodecz 12.10.2014


image

image

image

Gdy Zgorzkniała Leciwa Suka Ujada Jak Potargana, Najlepiej Wymienić Ją Na Całe Stadko Młodszych…


Zgorzkniałe leciwe suki, mają poważny mankament osobowościowy, jeśli w ogóle można mówić o jakiejkolwiek osobowości w przypadku suki….polega on na opętańczym ujadaniu dokoła, bez żadnego zasadnego powodu, w celu często niezrozumiałym, nawet dla samej suki. Wystarczy sama chęć zamanifestowania swojego JA-poprzez ujadanie, i wydzieranie mordy, bez względu na obecność, czy nieobecność jakichkolwiek innych obserwatorów zewnętrznych-a więc chodzi o ujadanie, dla samego ujadania…klepania gębą co i jak popadnie, oraz w byle jakim kierunku. Gdy jednak nadarzy się okazja…jakakolwiek, w postaci jakiegokolwiek powodu otworzenia pyska, jej pieniactwo zaczyna przekraczać stopień pienienia się całej 500 mililitrowej butelki szamponu, rozpuszczanego w szklance wody.

Ścięgna szyjne, twarzowe i brzuszne, powodują takie napięcie tkanek, że ciało wije się niczym skąpane orgazmem stulecia, co w efekcie po odprężeniu doprowadza do poluźnienia zwieraczy i wypłynięcia stolca, pod znacznym ciśnieniem, co może być niehigieniczne, mało estetyczne dla obserwatora, a co dopiero dla obiektu, wobec którego wściek suki jest adresowany…o braku ekologii nie wspomnę…widok to raczej marny, więc suka taka, ma poważne kłopoty w kwestii doboru naturalnego…czasem trafi się jakiś emerytowany pies, którego stać jeszcze jedynie na oddanie kilku mizerniutkich strzałów, małego kalibru ślepakami, albo jakiś głupszy od niej, niedorozwinięty szczeniak…to wszystko co jej pozostaje na stare lata. Czasem jest tak ciężko, że trzeba szukać kandydata poza granicami rodzinnego miasta…cóż…nikt nie mówił, że będzie lekko. Zresztą…im starsza tym głupsza-to naturalne…moja dobra znajoma, z którą utrzymuję dziś baaardzo bliiiskie stosuuunki przez duuuuuże „S”, powiedziała kiedyś do jednej takiej, znanej mi również suki : „…jaka jesteś stara, taka głupia…” coś w tym jest Elcia…masz rację…Pamiętasz jak szczekała na Ciebie??? jakby chciała powiedzieć „…nie rozsiadaj się tak, nie jesteś u siebie ! „… Widuję nieraz taką leciwą…kundel taki…nic godnego uwagi…zęby jej się sypią, jak starej ladacznicy, sierść wychodzi…linieje…paznokcie jej z czegoś przyklejają, bo ze swoimi na bakier…łyka coś cały czas…a to na flaki, a to na skórę, na sierść-kiepska sprawa…do uśpienia normalnie…albo schronisko… 😉 Mówię Wam…leciwą sucz lepiej zamienić na młodziutką, i zwinna sunię…ja to zrobiłem…powiem więcej…starą leciwą sucz zamieniłem na całe stadko słodkich suń 🙂 i co? po pierwsze-są posłuszne, nie wnoszą tyle sprzeciwów co poprzedniczka, może też z uwagi na to, iż nie trzymam wszystkich razem pod swoim dachem, wpuszczam je po swój dach, wybiórczo…tylko wtedy, gdy mam ochotę…żadna nie jęczy, nie sapie, jak ta poprzednia…tzn czasem jęczą, ale z zupełnie innych pobudek 😉 …Mówię Wam, gdy tylko suka zaczyna sprawiać dyskomfort, kopa w kuper, i za drzwi…nie ma co czekać…wejdzie na łeb, wiem co mówię bo sam czekałem zbyt długo, ale za to teraz w nagrodę mam BŁOGOSTAN 😉

(opublikowane również na FB)