Hairy Rokostageman!


HAZAEL
Studio Woodhouse (Hagen 1996 r.)
Century Media.
http://www.lastfm.pl/music/rokostagemanLFM/HAZAEL+(1995)
image

image
(źródło: Hazael FACEBOOK)

Tab Dwójka Rządzi !!!


Promocja „Wszystkie Szpilki W Cenie Jednej”



Gratulujemy !!
Zostałaś wytypowana przez serwis Voodoo Online
do wykonania obrzędu Voodoo na numerze 506-979-579,
w ramach promocji „WSZYSTKIE SZPILKI W CENIE JEDNEJ”.
Aby dokończyć proces obrzędu, wbijając wszystkie szpilki jednocześnie,
wyślij „FUCK YOU” na 506-979-759,
aby zrezygnować i wybrać z MENU inną opcję, wyślij „cokolwiek”
na 506-979-759.
Czas promocji ograniczony! Pozdrawiamy !

Zespół Vodoo Online

Real Shop


Michael Courtemanche


Jeden z wybitniejszych współczesnych satyryków, mimów…to artysta przez duże „A”
!!!TO PRAWDZIWY MISTRZ !!!
Gorąco polecam…ok czterdziestu Jego skeczy od kilku minutowych po półgodzinne fabularyzowane formy można znaleźć w serwisie YouTube… Tematyka najprzeróżniejsza…od prozaicznych życiowych zdarzeń takich jak gra w golfa po historie głęboko poruszające takie jak poród kobiety… Zobacz do jakiego stopnia można kontrolować swoje ciało…co wymaga z całą pewnością talentu oraz wielu lat ćwiczeń…
Na początek polecam świetny skecz pt: SAMURAJ

Victory


Uwolnić się od faszystowskich manipulacji oraz głębokiej, przewlekłej menopauzy… – BEZCENNE ! 🙂

Faza-Dla Niezbyt Zaawansowanych


Poniższy wpis dedykowany jest początkującym realizatorom dźwięku. Udziela kilka przydatnych wskazówek odnośnie zaburzeń fazowych będących często powodem niemożliwości uzyskania zadowalającej selektywności miksowanego dźwięku zarówno w warunkach koncertowych (szczególnie), jak i studyjnych które w wyniku braku tych zagadnień prowadzić będą niedoświadczonego akustyka ZAWSZE do desperackiego „kręcenia” nie tym co trzeba a w ostateczności do nieudanie przeprowadzonego mixu co najczęściej skutkuje niezadowoleniem zarówno wykonawcy jak i słuchacza a w szczególnych przypadkach może prowadzić do konfliktu fizycznego 🙂
Gdy niektóre dźwięki są bardzo głośne, a innych nie słychać wcale, najprawdopodobniej występują problemy fazowe. Przesunięcia fazy powodują też, że w jednych miejscach widowni basy „są” a w innych nie. Tak samo dzieje się dla dźwięków wyższych, tylko trudniej to wysłyszeć. Najczęściej mówi się wtedy, że system hałasuje zamiast grać, a miksowanie muzyki to prawdziwa męczarnia.

Faza to prawdopodobnie jeden z najmniej rozumianych parametrów dźwięku. Jest to pojęcie fizyczne / techniczne, mające zastosowanie do zjawisk falowych, czyli wszędzie tam gdzie występują drgania – m.in. w wodzie, powietrzu, metalu, w odniesieniu do prądu elektrycznego, czy przetworników elektroakustycznych. Spotykamy się z odwracaniem fazy, przesuwaniem fazy, wykresami fazy, dopasowaniem fazowym, mówimy o charakterystyce fazowej liniowej i nieliniowej. Mimo, że sam rozumiem o co chodzi i wiedzę tę wykorzystuję na co dzień, zapytany nie zawsze wiem jak odpowiedzieć. Postanowiłem więc napisać i narysować.

Aby zrozumieć kwestie bardziej złożone, trzeba niestety poznać podstawy. Temat podzieliłem na mniejsze części.

Fala sinusoidalna

Większość z nas kojarzy co to jest sinusoida. Jest to taka „prosta” fala, a dokładnie rzecz ujmując – najprostsza. Fala o innym kształcie zawsze jest złożeniem kilku różnych przebiegów sinusoidalnych. Znaczy to, że analizę dźwięku można sprowadzić do analizy prostych fal składowych. Łatwo zauważyć, że sinusoida składa się identycznych „pagórków” i „dołków” następujących po sobie (rys. 1). „Dołek” jest dokładnie odwróconym „pagórkiem”. Oba kształty są oparte o prostą linię, która w przypadku rzeczywistej fali jest osią czasu. Znaczy to, że to co następuje w prawą stronę wykresu dzieje się później. Jeden „pagórek” i jeden „dołek” tworzą powtarzający się kształt. Czas, który mija od początku, do końca takiego pojedynczego kształtu nazywa się OKRES fali i wyraża się go w sekundach. Fala faluje w miarę biegu czasu zgodnie z wykresem sinusoidy. Gdybyśmy mogli zatrzymać czas, na chwilę zamrozić falę i gdyby było ją widać, to moglibyśmy zobaczyć w jakiej jest fazie, czyli w którym miejscu okresu sinusoidy się znajduje. Inaczej, gdybyśmy wodzili palcem po rysunku sinusoidy i w którymś miejscu stanęli, to moglibyśmy powiedzieć w jakiej fazie jesteśmy. Liczymy to zawsze od początku „górki”, czyli od początku OKRESU. Nie interesuje nas który to już okres, bo wszystkie są takie same. Tak więc kolejne fazy sinusoidy, czyli fali, powtarzają się co okres. Na rys. 1 czarne kropki pokazują miejsca fali w tej samej fazie.

Sinusoida, jej okres i fazy

Wiemy, że sinusoida, to wykres funkcji matematycznej sinus. Jest to pojęcie rodem z geometrii, czyli figur i wykresów. Po lewej stronie rysunku 1 jest okrąg. Wyobraźmy sobie, że po tym okręgu, zgodnie z ruchem wskazówek zegara, krąży punkt. Startujemy z pozycji 0° (kąt 0 stopni). Przyjmijmy, że nasza oś czasu jest jednocześnie wyskalowana w stopniach kątowych. W miarę jak przesuwa się punkt po okręgu, zwiększa się kąt. Na wykresie, dla kolejnych wartości kąta zaznaczamy miejsca wyznaczone przez wysokość naszego punktu na okręgu. W ten sposób powstaje rysunek sinusoidy. Jeden okres fali odpowiada jednemu obrotowi po okręgu, czyli kątowi 360°. Stąd fazę wyraża się w stopniach.

Długość fali

Łatwo sobie wyobrazić, że prąd elektryczny zmienia się sinusoidalnie, albo jak porusza się membrana głośnika. A co dzieje się z powietrzem? Fala dźwiękowa to NIE jest materia lecąca przez przestrzeń, ani wijący się sznurek 🙂 Fala dźwiękowa w powietrzu, to rozprzestrzeniające się zaburzenie (zmiana) ciśnienia atmosferycznego. Gdy membrana głośnika się wychyla, to ściska powietrze przed sobą, kiedy się cofa – rozrzedza, czyli odpowiednio spręża je i rozpręża – rys. 2. Ciśnienie zmienia się jak wykres sinusoidy. Cząsteczki powietrza nieco się przesuwają (na przemian skupiają i rozrzedzają) przez co wymuszają ruch cząsteczek sąsiednich. Dlatego zmiany ciśnienia rozchodzą się dalej i dalej, aż staną się tak słabe, że zanikają. Takie wzajemne przepychanie się cząsteczek powietrza rozprzestrzenia się z mniej więcej stałą prędkością. Jest to prędkość dźwięku w powietrzu. Zależy ona od właściwości gazu, a że te zależą od temperatury, to i prędkość dźwięku zależy od temperatury. Wiemy, że jeden okres fali trwa przez określony czas. Odległość na jaką dotrze dźwięk w tym czasie, w czasie trwania jednego okresu fali, nazywa się DŁUGOŚĆ fali.

Długość fali

Okres fali ma zawsze 360° (stopni), natomiast różny bywa czas trwania okresu (w sekundach) oraz jego długość w przestrzeni (w metrach). Czas trwania okresu jest równoznaczny z częstotliwością (w hercach). Częstotliwość mówi ile okresów mieści się w jednej sekundzie. Podam tu parę wzorów i trochę przykładowych liczb. Nie trzeba ich pamiętać, natomiast warto je poznać i wiedzieć, że są całkiem proste.

Wzór 1

Na przykład dźwięk o częstotliwości 100Hz ma okres trwający 0,01s czyli 10ms (milisekund), bo 1/100=0,01, a fala o okresie trwającym 4ms ma częstotliwość równą 250Hz bo 1/0,004=250. Napisałem, że prędkość dźwięku zależy od temperatury. Nie będziemy tego obliczać. Przykładowe wartości pokazałem w tabeli. Widać, że różnice są znaczne. Skoro długość fali zależy od jej prędkości, to znaczy że zależy również od temperatury.

Wzór 2

Tabelka - temperatura i prędkość

Odwracanie i przesuwanie fazy

Zaczynamy tematy oczekiwane. Na wstępie wyjaśnię, że odwracanie fazy MYLNIE utożsamia się z przesunięciem o 180°. Odwracanie fazy to odwracanie polaryzacji sygnału elektrycznego, czyli np. zamiana miejscami kabelków przy głośniku, albo zwyczajne odwrócenie głośnika. Odwracanie fazy NIE wprowadza żadnego przesunięcia fazowego. Przesunięcie fazowe wiąże się z opóźnieniem, a zamiana kabelków tego NIE robi. Taką sytuację pokazuje rys. 3. Wyobraźmy sobie dwa głośniki umieszczone bardzo blisko siebie i grające w tym samym kierunku. Emitują fale odpowiednio pierwszą i drugą. Stojąc przed nimi słyszymy falę wypadkową będącą złożeniem tamtych dwóch. Jeśli w drugim głośniku odwrócimy polaryzację, to zagrają jak na rys. 3B. Będzie znacznie ciszej. Jeśli głośności dwóch głośników będą jednakowe, to dźwięku nie będzie wcale – rys. 3C.

Fale zgodne fazowo

Widać wyraźnie jak katastrofalne jest zaniedbanie polaryzacji w zestawach wielogłośnikowych. Oczywiście w prawdziwym świecie całkowite zniesienie fal będzie miało miejsce tylko w punktach jednakowo odległych od tych głośników. W pozostałych miejscach pojawi się PRZESUNIĘCIE fazowe. Jeśli np. drugi głośnik jest dalej, to jego fala dźwiękowa ma dłuższą drogę. Na jej przebycie potrzeba czasu, a więc dźwięk będzie opóźniony – fala będzie przesunięta względem dźwięku z głośnika pierwszego.

Taką sytuację pokazuje rys. 4A. O przesunięciu FAZOWYM mówimy wtedy, gdy wyrażamy go w stopniach. Jeśli opóźnienie wyrazimy w sekundach lub w metrach, to dla określenia przesunięcia fazowego trzeba znać częstotliwość. Rysunek 4B jest podobny do 3C. Istotna różnica polega na tym, że fala druga jest opóźniona, a NIE odwrócona. Przesunięcie fazowe wynosi tutaj połowę okresu, czyli 180°. Stąd często spotykamy się ze zwrotem „odwracanie fazy o 180°”, co nie jest do końca ścisłe. Takich językowych przekłamań jest więcej, ale uważam, że nie ma co z nimi walczyć. Lepiej walczyć z niewiedzą. Wracając do tematu, gdyby chodziło o częstotliwość 100Hz, to połowa okresu odpowiada długości 170cm. Jeśli więc drugi głośnik odsuniemy o 170cm do tyłu, to fala 100Hz nie będzie słyszalna. Z pozostałymi dźwiękami będzie inaczej. Przykładowo dla 250Hz połowa okresu to już tylko 70cm. Rys. 4C pokazuje przesunięcie o 200°. Nie dzieje się nic nowego. Fale po prostu jakoś się sumują. Policzyłem dla temperatury 20°C. Jak zrobi się zimno, to liczby będą inne. Nie ma lekko 🙂 Można powiedzieć, że „na oko” całe pasmo akustyczne to długości od 2m do 2cm. Znaczy to na przykład, że przestawienie głośnika wysokotonowego o 1cm wpływa na dźwięk podobnie jak przestawienie głośnika niskotonowego o 1 metr.

Fale rozfazowane

Gdy odtwarzamy dwie różne częstotliwości jednocześnie, dzieje się jak na rys. 5. Widać, że określenie przesunięcia fazowego nie ma tu sensu, jednak opóźnienie w sekundach bądź w metrach można określić zawsze.

Fale różne

W systemach nagłośnieniowych rozfazowania powstają kiedy głośniki są ustawiane w różnych miejscach. W klasycznym układzie stereo, czyli lewy głośnik i prawy głośnik, przesunięcie będzie jeśli staniemy z boku. Opóźnienie pomiędzy głośnikiem niskotonowym, a wysokotonowym może wynikać z konstrukcji obudowy. Filtry elektryczne zwrotnic głośnikowych, analogowe bądź cyfrowe, też wprowadzają zmiany fazy. Dla korekcji tych przesunięć stosuje się specjalne procesory – wprowadza się kompensujące opóźnienia, a w bardziej zaawansowanych są algorytmy zmieniające charakterystykę fazową sygnału. Charakterystyka fazowa urządzenia, a dokładniej częstotliwościowo-fazowa, to wykres pokazujący o ile stopni przesuwana jest faza dla każdej częstotliwości z pasma, w którym ono pracuje. W następnych odcinkach postaram się ten temat przybliżyć.

Mam nadzieję, że już teraz widać jak ważne jest spasowanie fazowe systemu głośnikowego. Jeśli tego nie będzie, sprzęt zagra źle i w żaden inny sposób nie da się tego obejść. Rozfazowanie powoduje tłumienie różnych częstotliwości, a więc zmienia barwę dźwięku i NIE DA SIĘ tego naprawić żadnym korektorem, no bo co pomoże wzmacnianie fal, które i tak się odejmują niezależnie jak bardzo są głośne? Najpewniej coś spalimy. Kto by pomyślał, że przestawienie głośnika może być przyczyną awarii?

Teraz zajmiemy się charakterystyką fazowo-częstotliwościową, której znajomość jest ważna przy programowaniu zwrotnic głośnikowych, czyli crossoverów. Nawet jeśli nie zamierzamy tego robić, wiedza się przyda, bo aż nader często spotykam się z beztroskim modyfikowaniem ich parametrów. Większości nie należy ruszać. Są też takie, które trzeba ustawiać przed każdym koncertem, jeśli system głośnikowy ma zagrać poprawnie. Aby nad tym zapanować nie obejdzie się bez rozumienia charakterystyki fazowej.

Podziałka częstotliwości

Wykresy częstotliwościowe przedstawiają wielkości parametrów dla wszystkich częstotliwości z zakresu, który nas interesuje. W przypadku akustyki od 20Hz do 20000Hz. Najczęściej mamy do czynienia z widmem, które pokazuje poziomy dźwięków, przykładowo popularne RTA (Real Time Analyzer – analizator czasu rzeczywistego). Tym razem zamiast głośności przedstawione będą przesunięcia fazowe – charakterystyka częstotliwościowo-fazowa. Pozioma oś wykresu pokazuje częstotliwości i jest wyskalowana w hercach. Im dalej w prawo, tym wyższy dźwięk. Jesteśmy przyzwyczajeni do podziałki LOGARYTMICZNEJ (patrz rys. 1). Charakteryzuje się ona tym, że dla tonów wyższych jest coraz gęstsza. Jest to wygodne, bo zarówno właściwości fal, jak i nasze słyszenie mają taki właśnie charakter. Zmiana o 10Hz w paśmie basowym jest podobna do zmiany o 1000Hz w paśmie wysokim. Dzięki logarytmicznej skali częstotliwości nuty muzyczne są na niej rozmieszczone równomiernie. Wiemy, że środek pasma ma 1kHz (żółta linia), a przecież to NIE jest połowa z 20kHz. Za to 10kHz odbieramy jako dźwięk bardzo wysoki. Dokładnie jak na skali logarytmicznej. Poniżej rys. 2 prezentuje podziałkę liniową. Widać, że szczegóły pasma niskiego nie są widoczne. Większość miejsca zajmują tony wysokie. Czasami jest to przydatne. Żółta linia wciąż pokazuje 1kHz. Obie charakterystyki przedstawiają ten sam wykres przesunięcia fazowego.

Podziałka logarytmiczna

Widać, że linie fazy dochodzą do górnego brzegu wykresu i pojawiają się na dole przy tej samej częstotliwości. Jest to ciągła kontynuacja jakby w następnym okresie. Dla nas najważniejsze jest to co dzieje się w granicach 360°, więc tak jest wygodnie.

W miarę postępów będę wprowadzał coraz więcej technicznych określeń potocznych. Należy jednak pamiętać, że to tylko skróty myślowe pod którymi kryją się wcześniej omawiane pojęcia. Dalej pokażę jak wygląda i zachowuje się faza sygnału przy różnych rodzajach obróbki dźwięku.

Faza LINIOWA

Zwrot „faza liniowa” oznacza liniową charakterystykę fazowo-częstotliwościową. Liniową, bo jej wykres ma kształt funkcji liniowej czyli prostej linii. Widać to tylko przy liniowej skali częstotliwości jak na rys. 2. Jeśli podziałka będzie logarytmiczna linia ta zostanie zniekształcona jak na rys. 1. Proces, który ma liniową fazę to zwykłe opóźnienie. Czemu opóźnienie zmienia fazę?

Podziałka liniowa

Rys. 3 pokazuje wykresy trzech różnych częstotliwości. Dla zaznaczonego czasu podano ich fazy. Widać, że im wyższy dźwięk tym większe przesunięcie fazowe. Należy zapamiętać, że brak zniekształceń fazowych to np. wykres jak na rys. 1. Wcale nie koniecznie pozioma linia przy 0°.

Faza i częstotliwości

Tak samo zachowują się tzw. filtry liniowe, czyli mające liniową charakterystykę częstotliwościowo-fazową. Znaczy to, że sygnał jest opóźniany. Nie są one powszechnie stosowane, bo mają istotną wadę – wprowadzają tzw. PRE-ECHO. Przykładowo, przed dźwiękiem uderzanego werbla pojawi się narastanie, którego oryginalnie nie było. Efekt jest tym większy im „mocniejsza, ostrzejsza” jest filtracja. Oczywiście dźwięk nie cofa się w czasie, tylko pre-echo jest mniej opóźnione.

Faza NIEliniowa

Jeśli zmienia się barwa dźwięku, to zawsze towarzyszy jej zmiana w dziedzinie czasu, czyli powstaje zniekształcenie fazowe lub opóźnienie. Wiemy, że nie istnieją urządzenia, które przenosiłyby sygnał idealnie, zwłaszcza głośniki. W takim razie na co dzień mamy do czynienia z fazą nieliniową.

Faza korektorów parametrycznych

Rys. 4 pokazuje jak zniekształcają korektory parametryczne. Spotkałem się z błędnym poglądem, że te cyfrowe nie zmieniają fazy. Otóż większość rodzajów filtrów można zaimplementować zarówno analogowo, jak i cyfrowo. Mogą nawet mieć formę odpowiednio skonstruowanej obudowy głośnika. W każdym z przypadków charakterystyki będą identyczne, obojętnie – cyfrowe czy nie. Linia czerwona na rysunkach to amplituda (głośność), a pomarańczowa – faza. Pierwsze dwie korekcje różnią się tylko wzmocnieniem. Widać, że wpływa to również na przesunięcie fazowe. Trzecia w stosunku do drugiej jest odwrócona oraz szersza. Faza też zmienia się odwrotnie i jest łagodniejsza.

Poniżej, na rys. 5 widać dwa przykładowe filtry pasmowe tego samego typu, stosowane powszechnie w zwrotnicach głośnikowych. Różnią się jedynie nachyleniem charakterystyki w paśmie tłumienia. Podobnie jak przy korektorach parametrycznych, większa stromość oznacza większe zniekształcenia fazowe.

Faza filtrów pasmowych

Wyobraźmy sobie teraz fabrycznie zestrojony system w którym są filtry, korekcje oraz różne głośniki. Sąsiednie pasma zaprojektowano tak, aby ich charakterystyki częstotliwościowe odpowiednio się składały, a fazowe pokrywały. Spójrzmy na wcześniejsze wykresy i zastanówmy się co się wydarzy jeśli zmienimy którykolwiek z parametrów: opóźnienie, wzmocnienie korektora, jego częstotliwość, szerokość, rodzaj filtra lub jego nachylenie. W efekcie sąsiednie pasma przestaną do siebie pasować. Wynik ich dodawania nie będzie korzystny. W odtwarzanym dźwięku powstaną „dziury” i „piki”, które będą zależne od miejsca słuchania i nie da się ich niczym skorygować. Zadajmy sobie pytanie, czy można te parametry dobrać „na ucho”? Dlaczego drogie systemy aktywne zazwyczaj brzmią lepiej od tradycyjnych? Może dlatego, że nie można w nich popsuć zestrojenia fazowego. Czy można poradzić sobie mierząc odległości głośników „metrówką”? Tak, ale tylko wtedy, gdy mamy punkt odniesienia, w którym system gra poprawnie. Po przesunięciu jednego z głośników można ręcznie wprowadzić opóźnienie korygujące. Nie można jednak dobrze skonfigurować krosownicy mając tylko linijkę. Nawet jeśli ustawienia fabryczne nam się nie podobają, lepiej jest użyć korektora graficznego na sumie miksera, niż gmerać w procesorze po omacku. Częstą przyczyną nieporozumień są zastosowane wzmacniacze mocy („końcówki”). Różne modele mogą mieć różne wzmocnienie (nie mylić z mocą). Programy cyfrowych zwrotnic są pisane dla konkretnych, zalecanych typów końcówek. Jeśli zastosujemy inne, należy wyliczyć różnicę wzmocnień i odpowiednie parametry skorygować. Innym źródłem problemów jest ręczne przepisywanie ustawień procesora do urządzenia innej marki. Co prawda mamy podane poziomy, szerokości i częstotliwości korekcji parametrycznych, ale nie wiemy jakie to rodzaje filtrów. Często różne firmy implementują różne algorytmy. Okazuje się, że tak napisany program nie działa jak powinien. Co w takim razie zrobić można? Można zdobyć od producenta odpowiednie dane, albo wykonać pomiary samemu.

Mucha !


Spacerek Z Dziadkiem


Pewna Taka Myśl…


פּראַוויע ווסזיסטקיע קאָביעטי צו גłופּיע עגאָיסטקי, היפּאָקריטקי, סיניקזנע מאַטעריאַליסטקי!!!

Psychologiczny Aspekt Farbowania Włosów


Nie bez powodu właśnie wśród blondynek było najwięcej samobójczyń z miłości, jak Joan Harlow czy Marylin Monroe, a także najwięcej kobiet, które miłość doprowadziła do rozpaczy.

Brunetek jest z kolei najwięcej wśród kobiet, które często-częściej niż rude i blondynki-przez seks przywodzą mężczyzn do zguby.

Zdaniem psychologów, kobieta podejmująca decyzję o farbowaniu włosów szykuje się do psychicznej wolty i dostosowuje zewnętrznie oraz wewnętrznie do sytuacji, w której inny kolor będzie odpowiedniejszy.W tym sensie kolor włosów określić może przyszłość kobiety, stając się znakiem losu, jakiego ona sama dla siebie pragnie.

Osobliwości Widziane Od Przodu I Z Boku Czyli Jak Poznać Człowieka Od Pierwszego Spojrzenia Cz. 2


WĘDZIDEŁKO PRZEGRODY NOSOWEJ POŁOŻONE WYŻEJ NIŻ DOLNY KONIEC PRZEGRODY

Charakteryzuje osobę potrafiącą wykorzystywać do własnych celów słabośc innych ludzi.

ROZSZCZEPIONY CZUBEK

W wypadku wydatnego nosa znamionuje zmysł praktyczny i wielką bystrośc umysłu, zwłaszcza gdy partia czoła danej osoby jest dobrze rozwinięta. Jeśli czoło jest cofnięte taki, taki czubek często oznacza bezwzględność.

ZWIESZONY CZUBEK

Czyli o wiele dłuższy niż normalnie: oznaka wielkiej ciekawości, dojrzenia do zajrzenia wszystkiemu pod podszewkę, dotarcia do tajemnic, nawet jeśli nie powinny kogoś one obchodzić.

KRZYWA NASADA NOSA

Prawie zawsze wskazuje na dużą aktywność, żądzę czynu – często spotykaną u osób dostatecznie energicznych i bezwzględnych, by się przebić, zrobić wrażenie, a niekiedy zniszczyć tych, którzy stają na drodze.

OSTRO WYCIĘTY, Z WYGIĘCIEM

Chłodna kalkulacja, sporo energii, dyplomacja, pracowitość, zwłaszcza gdy przed czubkiem nosa widać z profilu jeszcze jedno wygięcie.

OCZY OSADZONE BLISKO SIEBIE

Idealizm aż do fanatyzmu

OCZY OSADZONE DALEKO OD SIEBIE

Chłodna, trzeźwa rozwaga, zimne wyrachowanie.

DUŻE I SZEROKIE OCZY

Silna wola, spolegliwośc, zwykle zdolności językowe.

MAŁE I ZMRUŻONE OCZY

Osoba taka łatwo ulega wpływwom, nie zawsze można na niej polegać, jest nieco powierzchowna, niestała, poddaje się sugestii.

RÓŻNIĄCE SIĘ WIELKOSCIĄ

Niemal zawsze znamionują wszechstronne uzdolnienia, jasność umysłu, duży potencjał intelektualny.

 

Rewolucyjny Dwuekranowy Laptop – BEZ KLAWIATURY !


NIEBAWEM W PRODUKCJI !!!

z6280801X

z6280800X

Design Komputerowy


Jeśli chodzi o komputery typu desktop, swoją klasyczną ale i wyróżniającą się formą spośród wielu dziwacznych-wymyślnych obudów komputerowych, na szczególną uwagę moim zdaniem zasługują ALIENWARE :

1

3

Wersje futurystyczne są również ok :

6

5Natomiast jeśli chodzi o LAPTOPY z którymi jestem szczególnie – emocjonalnie związany…

NI NIE JEST W STANIE PRZEBIĆ WZORNICTWA ACERA FERRARI :

ferrari1acer_ferrari_laptopferrari

 

 

Prom Kosmiczny (Wahadłowiec)


1

Wahadłowiec kosmiczny, prom kosmiczny – rodzaj załogowego statku kosmicznego, który może być wykorzystywany wielokrotnie i zwykle przystosowany jest do wynoszenia na orbitę i ściągania z orbity sztucznych satelitów i innych ładunków.

W założeniach prom, dzięki możliwości wielokrotnego wykorzystania, ma umożliwić znaczną redukcję kosztów związanych zwynoszeniem na orbitę ładunków i pasażerów. W praktyce dotychczasowe programy budowy promów kosmicznych okazały się niezwykle kosztowne, a same pojazdy – bardzo złożone.

Wahadłowce używane są m.in. do umieszczania w przestrzeni kosmicznej sztucznych satelitów Ziemi i próbników kosmicznych oraz prowadzenia przez kilkuosobową załogę badań naukowych i eksperymentów technicznych na orbicie.

Start i lądowanie

W zależności od zastosowanych rozwiązań konstrukcyjnych wahadłowiec jest wynoszony w przestrzeń kosmiczną dzięki pracy silników, albo głównie członu orbitalnego, oraz wspomagających rakiet nośnych (odzyskiwanych), bądź też dzięki ciągowi głównej rakiety nośnej, a po jej odłączeniu – za pomocą silników członu orbitalnego.

Powrót załogowego członu orbitalnego na Ziemię jest realizowany przez stopniowe obniżanie orbity w wyniku hamującego działania silników, po którym następuje przejście do lotu ślizgowego zakończonego lądowaniem na specjalnym pasie lądowiska kosmodromu. Taki sposób powrotu orbitera na Ziemię wymaga m.in. specjalnego zabezpieczenia kadłuba (za pomocą płytek ceramicznych) przed przegrzaniem występującym podczas wnikania statku w coraz to gęstsze warstwy atmosfery. Gdy statek znajduje się już na pasie do lądowania, otwiera spadochron, dzięki któremu zatrzymuje się na krótkim dystansie.

2Historia wahadłowców

Do czynnej służby trafiły jedynie dwa typy promów – amerykańskie Space Shuttle, w ramach programu Space Transportation System (STS), oraz wzorowane na nich radzieckie promy klasy Buran.

Pojazdy radzieckie wykonały zaledwie jeden lot przed zawieszeniem, a następnie zakończeniem programu ich budowy. 15 listopada 1988 odbył swój inauguracyjny (bezzałogowy) i jedyny lot kosmiczny po orbicie okołoziemskiej radziecki wahadłowiec Buran 1.01, wyniesiony w przestrzeń kosmiczną przez rakietę nośną Energia.

Obecnie z promów korzysta jedynie NASA. Ich głównym zadaniem jest dostarczanie załóg, zaopatrzenia i elementów konstrukcyjnych Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Pierwszym w historii lotów wahadłowcem był amerykański statek kosmiczny Columbia (pierwszy lot 12–14 kwietnia 1981), następnie zostały wprowadzone do eksploatacji amerykańskie wahadłowce: Challenger (uległ katastrofie 28 I 1986), Discovery, Atlantis i Endeavour. Loty wahadłowców wznowiono w lipcu 2005 po przerwie spowodowanej katastrofą Columbii w 2003. Amerykańskie promy kosmiczne mają zakończyć loty z końcem roku 2010, a ich następcą będzie Orion.

W kilku krajach (m.in. we Francji, w Niemczech) trwają prace nad konstrukcją nowych samolotów kosmicznych.

Różnice między Buranem a Space Shuttle

Jakkolwiek zewnętrznie obie konstrukcje wydają się bliźniaczo podobne, założenia projektowe są zupełnie odmienne. Amerykańska wersja wahadłowca składa się z orbitera wyposażonego w trzy potężne silniki, napędzane mieszanką wodoru i tlenu oraz przymocowanego doń zewnętrznego zbiornika paliwa. Dodatkową moc potrzebną do startu zapewniają dwie rakiety na paliwo stałe, przymocowane po obu stronach zbiornika z paliwem. W radzieckiej wersji główna jednostka napędowa została przeniesiona poza orbiter. Do jego wyniesienia służyła rakieta Energia.

Radziecka konstrukcja stała się przez to znacznie bardziej elastyczna i bezpieczniejsza. Była też napędzana paliwem płynnym co umożliwiało regulację lub zatrzymanie procesu niemal w każdym momencie (rakiety pomocnicze amerykańskich wahadłowców nie mogą zostać wyłączone po ich uruchomieniu). Rakieta Energia może wynosić dowolny ładunek, nie tylko wahadłowiec, przez co jej ogromy udźwig może zostać znacznie lepiej wykorzystany. Możliwości te zademonstrowała, niedawno odtajniona, misja wyniesienia satelity bojowego Polus. W konfiguracji Energia/Buran całkowity udźwig na niską orbitę okołoziemską wynosił 30 ton. Dla porównania udźwig Space Shuttle na niską orbitę (ok. 250 km) to 29 ton, po katastrofie Challengera ograniczony do 25 ton.

Wahadłowiec Buran posiadał również możliwość odbywania całkowicie automatycznych lotów kosmicznych i katapultowania foteli załogi.US-SPACE-SHUTTLE-ATLANTIS-LAUNCH

Promy kosmiczne

USA

ZSRR

  • Buran
    • Buran 1.01 – jedyny egzemplarz, który wykonał lot orbitalny. Zniszczony w katastrofie hangaru.
    • Buran 1.02 (Pticzka) – egzemplarz ukończony w 97%
    • 2.01 – egzemplarz ukończony w 50%
    • 2.02 – częściowo rozmontowany
    • 2.03 – całkowicie rozmontowany

Swego czasu, pojawiły się informacje, że jeden z pozostałych wahadłowców radzieckich nazywa się Bajkał, ale informacja ta okazała się prostym żartem primaaprilisowym.

Planowane

Projekty niezrealizowane

Jak Poznać Czlowieka Od Pierwszego Spojrzenia ?


Każdy człowiek obnosi się ze swoim charakterem…oczywiście nieświadomie…  Nie zauważa, że zdradza go gest ręki… sposób chodzenia, poruszania się… zachowania-cały wygląd zewnętrzny. Nieomylne znaki pozwalają uważnemu obserwatorowi odgadnąć jego osobowość i indywidualne cechy. Każdy może stać się „znawcą ludzi”, trzeba tylko wiedzieć jak to zrobić.
TWARZ
Sygnalizuje stan ducha, od najsubtelniejszych emocji po najbardziej grubiańskie przejawy gwałtowności, mściwości, wściekłości i zazdrości.
CZOŁO
Wyraża spokój lub niepokój ducha, stopień natężenia uwagi i ciekawości.
NOS
Daje wyraz rozpierającej nas dumie, zrozumiałości, próżności i samozadowoleniu.
USTA
Zależności od tego czy są wygięte, ściągnięte, zaciśnięte odzwierciedlają pożądanie, skupienie…zaciśnięte – wściekłość, gniew, zawiść.
OKO
Najbardziej godne uwagi zwierciadło wszelkich emocji i nastrojów. Czasem jedno spojrzenie zdradza więcej niż wielogodzinna rozmowa 
Fizjonomika (kształty głowy)
CZASZKA KWADRATOWA
Energia, pewność osądu, silna wola
CZASZKA OKRĄGŁA
Inicjatywa, umiejętność szybkiego osądu, gotowość niesienia pomocy, łatwość obcowania z ludźmi.
CZASZKA TRÓJKĄTNA
Mądrość, przebiegłość, dyplomacja, ciętość.
CZASZKA OWALNA
Żywy-elastyczny umysł, niechętnie podporządkowujący się innym
CZASZKA TRAPEZOWATA
Rzeczowość, uzdolnienia praktyczne, najczęściej bardzo nieskomplikowana filozofia życiowa.

Na dzisiaj tylko tyle. W następnym wpisie opiszę wiele osobliwości mających duże znaczenie w nowoczesnej fizjonomice.

Więcej Pikseli – Lepsze Zdjęcie?


APARAT FOTOGRAFICZNYlinhof_techno_front

Choć fotografia nie jest moją wielką pasją i korzystam z dziedziny tej wyłącznie w celu zaspokojenia swoich bieżących potrzeb opartych o zwykłą archiwizację i dokumentację postanowiłem podzielić się informacjami przeczytanymi w pewnym artykule prasowym opublikowanym w pewnym wydawnictwie technicznym.
Chodzi o zależność ilości pikseli od wielkości matrycy aparatu a w zasadzie o to, iż dokonując wyboru przy zakupie aparatu większość kupujących sugeruje się ilością pikseli podawaną najczęściej w MEGAPIKSELACH.

fuji-617-1Większość osób nie znając szczegółów w/w zależności, mamiona nierzadko nikłą wiedzą sprzedawcy w tym zakresie lub celowo zatajaną przez nich w celu sprzedania produktu droższego ulega zabiegom marketingowym kupując aparat często droższy-niepotrzebnie a tak naprawdę „gorszy” i nie chodzi tu wcale o kwestię marki producenta.
Sprawa jest banalnie prosta i polega na tym, iż ilość pikseli powinna rosnąć proporcjonalnie ze wzrostem wielkości matrycy, czyli tego elementu, na którym w/w piksele znajdują się.

Logicznie rzecz ujmując-jeśli mamy dwa aparaty w tej samej cenie, o tej samej wielkości matrycy a znacznej różnicy w ilości pikseli sprawą naturalną jest, że model ten o większej ilości pikseli będzie droższy, ponieważ wymaga zastosowania droższej technologii-upakowania większej ilości pikseli na tej samej powierzchni, ale czy zdjęcia zrobione tymi dwoma aparatami będą takie same? A może ten o większej ilości pikseli wykona zdjęcie wyższej jakości? Zakładając, że oba zdjęcia zostały wykonane w takim samym natężeniu światła – NIC BARDZIEJ BŁĘDNEGO!!! Zdjęcie wykonane tym droższym aparatem będzie gorsze-w sensie naświetlenia, ale może i też pod względem wierności oddania barw a nawet ostrości. Czemu??? A no temu, iż IM MNIEJSZY PIKSEL TYM WIĘKSZEGO NAŚWIETLENIA POTRZEBUJE, aby wykonać fotografię o żądanej jasności a skoro jest ich więcej na tej samej powierzchni pojedynczy piksel musi być mniejszy-to logiczne. Większa matryca zwiększa koszt aparatu nawet znaczniej niż taka sama o większej ilości pikseli, więc tańszym zabiegiem jest wyprodukowanie aparatu takiego, ale sprzedanie go konsumentowi, który o tym nie wie i wyciągnięcie i tak znacznie wyższej ceny urządzenia. SPRYTNE. Naprawdę zadowalający efekt na całkiem niezłym już poziomie można osiągnąć już aparatem o ilości 3.5 Mpix czy 5 przy zapewnieniu odpowiednich warunków, których fotografia powstaje. Oczywiście pomijamy tu inne parametry takie jak ogniskowa obiektywu, otwór względny czy średnica pola obrazu  chodzi nam głównie o urządzenia amatorskie, którymi chcemy wykonać bardzo przyzwoite zdjęcie niejednokrotnie na wysokim poziomie, jeśli tylko inwencja twórcza jako fotografika nas nie opuszcza 
Wielu adeptów fotografii żywi przekonanie, że w wyniku użycia lepszego droższego aparatu otrzymuje się lepsze zdjęcia, wywierające silniejsze wrażenie…T617_neu
Jakkolwiek to prawda, że drogimi aparatami górnych półek cenowych wykonano wiele dobrych zdjęć, prawdą jest również, że zdjęcia te nie, dlatego są dobre, że zrobiono je drogimi aparatami, lecz dlatego, że ich autorami byli dobrzy fotograficy  Mniej więcej 99 przypadkach na 100 można byłoby wykonać te zdjęcia takim czy innym aparatem tego samego typu, kosztującym o połowę mniej albo jeszcze tańszym. Dlaczego w takim razie wielu znanych fotografików posługuje się droższym sprzętem? Drogie aparaty są mniej zawodne, wykonane z lepszych materiałów, lepiej przemyślane i skonstruowane po to, aby pracując nieraz w trudnych warunkach fotografik koncentrował się na pracy twórczej a nie marnował czas z powodu mankamentów konstrukcji i wyposażenia.

Linhof300
APARAT SAM W SOBIE NIE JEST TWÓRCZY! W NATCHNIONYCH RĘKACH JEST JEDNAK ŚRODKIEM TWÓRCZEJ WOLI WYRAZU!

KLUB 19


W centrum Łodzi od kwietnia funkcjonuje klub pod nazwą „KLUB 19″…
Miła-ciepła atmosfera… kanapy w moim ulubionym kolorze …. POLECAM !!!
klub19

POZDRO DLA D & M !

Arystoteles O Duszy


Teorie duszy w starożytnej filozofii

Gdy badamy duszę, powinniśmy równocześnie stawiać problemy, które będziemy musieli w dalszym ciągu rozwiązać, oraz roztrząsać poglądy wszystkich poprzedników46, którzy tylko je o niej wyrazili — a to wszystko w tym celu, aby skorzystać z ich trafnych uwag i ustrzec się ich pomyłek. Punktem wyjścia [naszych] badań będzie przegląd tych cech, które zdaniem ogółu najbardziej charakteryzują naturę duszy. Otóż dwie zwłaszcza cechy zdają się odróżnić jestestwo posiadające duszę od jestestwa, któremu jej brak, mianowicie ruch47 i wrażenie zmysłowe. Właściwie tylko te dwie [cechy]48 przejęliśmy w spuściźnie od przodków. W samej rzeczy jedni z nich utrzymują, że dusza jest przede wszystkim i głównie czynnikiem poruszającym. A wychodząc z założenia, że [to], co nie jest w ruchu, nie może wprawić w ruch niczego, wywnioskowali, że dusza należy do klasy jestestw, które są w ruchu. To właśnie skłoniło Demokryta do twierdzenia, że dusza jest szczególnym rodzajem ognia lub ciepłoty. Istnieje [powiada] nieskończona ilość kształtów, czyli atomów; te spośród nich, które mają kształt kulisty, nazywa ogniem i duszą49; podobne są one od tzw. „pyłku powietrznego”50, który jasno widać w promieniach słońca wpadających przez okna; mieszaninę wszystkich rodzajów nasion nazywa „pierwiastkami całej natury” (podobnie uczy także Leukippos). Racja, dla której utożsamia atomy kuliste z duszą, jest ta, że takie właśnie kształty szczególnie łatwo przenikają wszystkie rzeczy i wprawiają w ruch resztę jestestw przez to, że są same w ruchu; suponują, jak to jasno widać, że dusza właśnie jest tym czynnikiem, który udziela ruchu zwierzętom. Dla tej też racji51 oddychanie stanowi [według nich] cechę istotną życia. Chociaż bowiem środowisko ściska ciała zwierząt i wypycha [z nich] te atomy, które im dostarczają ruchu (przez sam fakt, że same nie są nigdy w spoczynku), to jednak nadchodzi [zwierzętom] pomoc od zewnątrz, gdyż wchodzą do nich wnętrza inne atomy tejże samej natury w procesie oddychania. One bowiem zapobiegają wyparciu [ze zwierząt] tych atomów, które się już w nich znajdują; a dokonują tego przeciwstawiając się siłom ściskającym i zgęszczającym. Toteż tak długo [zwierzęta] żyją, jak długo są w stanie to czynić. Doktryna pitagorejczyków52, jak się zdaje, zawiera tę samą treść. W samej rzeczy jedni spośród nich utrzymywali, że dusza jest pyłkiem powietrznym; inni zaś, że jest tym, co porusza ten pyłek. Do niego odwoływali się dlatego, że jest z całą oczywistością w nieustannym ruchu, nawet gdy nie ma żadnego wiatru53. Tę samą tendencję zdradzają wszyscy ci, co określają duszę jako „to, co się samo porusza”54. Wszyscy oni bowiem sądzili, jak widać, że ruch stanowi najbardziej charakterystyczną cechę duszy, i że wszystko porusza się tylko dzięki duszy, a ona sama porusza się swoją własną mocą — bo przecież nie widzimy niczego, co by poruszało inną rzecz, gdy samo nie jest w ruchu55. Również Anaksagoras utrzymuje, że dusza jest tym, co porusza; i w ogóle wszyscy ci, co [z nim] powiedzieli, że rozum wprawił w ruch wszechświat. Jednak niezupełnie w ten sam sposób, jak Demokryt [rzecz pojmują]; ten ostatni bowiem utożsamił bez zastrzeżeń duszę z rozumem, bo [według niego] prawdą jest to, co się [nam] zjawia i dlatego Homer słusznie w poemacie powiedział, że Hektor leżał bez rozumu56. W samej rzeczy [Demokryt] nie posługuje się terminem „rozum” dla oznaczenia jakiejś władzy poznającej prawdę, lecz mówi, że dusza jest tym samym, co rozum57. Anaksagoras mniej jasno się o nich wyraża: w wielu miejscach twierdzi, że przyczyną piękna i prawdy jest rozum, ale gdzie indziej utrzymuje, że rozum jest duszą, bo znajduje się we wszystkich58 zwierzętach, wielkich i małych, wyższych i niższych. [Niesłusznie!] Wcale bowiem nie widać, by rozum w znaczeniu „mądrość”59 miał się znajdować we wszystkich zwierzętach lub nawet we wszystkich ludziach60. Wszyscy zatem, co skupiali uwagę na tym, że jestestwo posiadające duszę porusza się, sądzili, że dusza jest w najwyższym stopniu źródłem ruchu; przeciwnie, wszyscy ci, co zatrzymywali ją [uwagę] na poznaniu i postrzeganiu zmysłowym rzeczy, utożsamiają duszę z pierwiastkami bytu; i to jedni z większą ich ilością, drudzy z jednym, zależnie od tego, czy przyjmują więcej pierwiastków, czy tylko jeden. I tak na przykład Empedokles twierdzi, że dusza składa się z wszystkich pierwiastków61, a nawet że każdy z nich jest duszą62. Oto jego własne słowa: „Ziemią widzimy ziemię, wodą wodę, eterem boski eter, ogniem niszczycielski ogień63, miłością miłość, smutną nienawiścią nienawiść64. W ten sam sposób również Platon w [dialogu] Timajos65 kształtuje duszę z pierwiastków66, bo [według niego] tylko rzeczą podobną poznaje się rzecz podobną67 — lecz rzeczy składają się z pierwiastków. Podobnie też w wykładach O filozofii68 znajduje się twierdzenie, że „zwierzę samo w sobie”69 jest złożone z idei Jedynki samej w sobie oraz Pierwszej Długości, Pierwszej Szerokości i Pierwszej Głębokości; w podobny sposób złożone są inne byty. Jeszcze inaczej [tę myśl wyraża]: rozum jest Jedynką [Monadą], nauka jest Dwójką [Diadą], bo idzie prosto [od jednego punktu] do drugiego [do konkluzji]; mniemanie stanowi liczba właściwa [dla] powierzchni [Triada]; wrażenie zmysłowe wreszcie liczba [charakterystyczna dla] objętości [Quaternio]70. Liczby bowiem były uważane za jednoznaczne z ideami i zasadami, a za złożone z pierwiastków71. Natomiast rzeczy poznajemy już to zdrowym rozsądkiem, już to nauką, już to mniemaniem, już to wreszcie zmysłami — a liczby wzmiankowane są równocześnie ideami rzeczy. Ponieważ dusza uchodziła i za źródło ruchu, i za zdolność poznawczą, dlatego niektórzy złożyli ją z tych dwojga, oświadczając, że jest ona liczbą, która sama siebie porusza72. Różnią się jednak między sobą co do natury i liczby zasad. Największa różnica zachodzi między tymi, którzy je uważają za cielesne, i tymi, według których są one bezcielesne73. Od tych zaś wszystkich różnią się ci, którzy mieszają je razem i wyprowadzają zasady z obu źródeł74. Rozbieżność zdań dotyczy również ilości [zasad]: podczas gdy jedni przyjmują jedną zasadę, drudzy [opowiadają się] za większą ich ilością. Odpowiednio do tego tworzą pogląd na duszę: utrzymują — nie bez racji — że rzecz, która ze swej natury jest źródłem ruchu, znajduje się wśród pierwszorzędnych [zasad]. Dla tej to racji niektórzy sądzili75, że dusza jest ogniem, bo on jest i najsubtelniejszy, i najbardziej bezcielesny spośród pierwiastków76; ponadto on to w pierwszym rzędzie77 wykonuje ruch i porusza inne rzeczy. Demokryt wyrażał się trafniej od innych, gdy uzasadniał obie te własności [duszy]: dusza i rozum są jedną i tą samą rzeczą, a ta rzecz jest jedną z pierwszych i niepodzielnych ciał; posiada zdolność poruszania dzięki delikatności i kształtowi [swoich atomów]; dalej [utrzymuje, że] ze wszystkich kształtów kształt kulisty posiada największą zdolność ruchową, i że taki właśnie kształt mają [atomy] rozumu i ognia. Anaksagoras, jak się zdaje, twierdził, że dusza jest czymś innym od rozumu, jak to już zaznaczyliśmy wyżej78; jednak traktuje je, jak gdyby były79 jedną naturą — z tym tylko zastrzeżeniem, że uczynił w szczególny sposób rozum zasadą wszechrzeczy80; w każdym razie twierdzi, że on sam jeden spośród [wszystkich] rzeczy jest niezłożony, niezmieszany i czysty; jednej i tej samej zasadzie przypisuje obie funkcje — poznawania i poruszania — gdy mówi, że rozum wprawił w ruch wszechświat81. Także Tales, jak widać z tego, co nam tradycja przekazała82, zdaje się sądzić, że dusza jest siłą poruszającą, bowiem powiedział, że magnes83 posiada duszę, ponieważ porusza żelazo. Diogenes, podobnie jak niektórzy inni84, utrzymywał, że [dusza] jest powietrzem, uważał bowiem, że powietrze jest ze wszystkich [ciał] najsubtelniejsze, i że ono jest [pierwszą] zasadą; i że właśnie dzięki temu ma zdolność poznania i poruszania: [poznania], o ile jest pierwszą [zasadą], od której reszta bierze początek; poruszania zaś, o ile jest pierwiastkiem najsubtelniejszym. Także Heraklit uważa duszę ze [pierwszą] zasadę, a to dlatego, że jest ona gorącym oparem, z którego wszystko się składa; nadto że jest on w najwyższym stopniu bezcielesny i nieustannie płynie: wreszcie, rzecz, która się porusza, może być poznana tylko przez rzecz, która jest w ruchu85; zarówno bowiem on, jak wielu innych86 sądziło, że rzeczy są w ruchu. Podobnie jak oni myślał, jak się zdaje, i Alkmajon; twierdzi bowiem, że jest ona nieśmiertelna, bo jest podobna do „nieśmiertelnych”; i że zawdzięcza ona to [podobieństwo] nieustannemu ruchowi; wszak wszystkie boskie istoty — księżyc, słońce, gwiazdy i całe niebo — bez ustanku się poruszają87. Niektórzy [filozofowie] bardziej powierzchowni, na przykład Hippon88, utrzymywali nawet, że [dusza] jest wodą89. Do tej teorii skłonił ich, jak się zdaje, fakt, że nasienie wszystkich [zwierząt] jest płynne; albowiem tych, co utożsamiają duszę z krwią, zbija w następujący sposób: nasienie nie jest krwią, a przecież ono jest duszą pierwotną. Inni, na przykład Kritias90, [twierdzili], że [dusza] jest krwią; sądzili bowiem, że najbardziej charakterystyczną cechą duszy jest postrzeżenie zmysłowe; a to znów zależy od natury krwi91. A zatem wszystkie pierwiastki znalazły jakiegoś zwolennika 92 — z wyjątkiem ziemi! Do niej nikt się nie odwoływał, chyba o ile utrzymywał, że na duszę składają się wszystkie pierwiastki, lub że ona stanowi je wszystkie. Wobec tego można powiedzieć, że wszyscy określają duszę za pomocą trzech cech: ruchu, wrażeń zmysłowych, bezcielesności, lecz każda z nich jest odniesiona do [pierwszych] zasad. Dla tej też racji ci, którzy określają duszę za pomocą poznania, uważają ją za pierwiastek lub zespół pierwiastków, i z wyjątkiem jednego [filozofa]93 w podobny sposób ją przedstawiają. Mówią bowiem: „rzecz podobną poznaje tylko rzecz podobna”; a ponieważ dusza wszystko poznaje, dlatego składają ją ze wszystkich pierwiastków. Dla tej też racji wszyscy ci, co przyjmują jedną jakąś przyczynę i jeden pierwiastek, utrzymują konsekwentnie, że dusza składa się z jednego pierwiastka, na przykład z ognia lub powietrza. Ci zaś, którzy się opowiadają za większą ilością pierwiastków, wprowadzają także do duszy większą ich ilość. Sam jeden Anaksagoras twierdzi, że rozum nie odbiera żadnego wpływu od zewnątrz i że nie ma nic wspólnego z innymi rzeczami. Jeżeli jednak jest taki, jak będzie mógł on [coś] poznać i z jakiej przyczyny? Tego ani on sam nie wyjaśnił, ani z tego, co powiedział, jasno nie widać94. Wszyscy ci, którzy wprowadzają przeciwieństwa do zasad, składają również i duszę z przeciwieństw95. Przeciwnie, ci, co [oświadczają się] za jednym z dwóch przeciwieństw, np. ciepłem, zimnem lub czymś innym w tym rodzaju, odpowiednio do tego i duszę sprowadzają do jednego z nich96. Dla tej też racji nawet do nazw się odwołują97; ci bowiem, którzy utożsamiają duszę z ciałem, [utrzymują], że słowo „żyć” [ζην] pochodzi od słowa „gorąco” [ζεΐν = wrzeć]; przeciwnie, ci, co ją utożsamiają z zimnem, [utrzymują]: że słowo dusza [ψυχή] wywodzi się od oddychania i oziębiania [ψυχάω]98. Takie to teorie duszy przekazała nam tradycja — i takie dowody, na których się one opierają.

Ptwory I Spółka Pod Namiotem :)


Mam nadzieję że jak tylko zrobi się ciepło będziemy jeździć znów pod namiocik w różne ciekawe, tajemnicze miejsca 🙂 🙂 🙂