X Faktor – Półfinał (FACEBOOKowe komentarze)


Ada Szulc - Feeling Good Gienek Loska - My Way Michał Szpak - Fever >>

Facebook polskiej edycji X-Factor

_joasia_ (0)(22-05-2011, 22:10:32)

rokostageman – to było pewne…zarówno dogrywka, jaki i właśnie Te osoby w dogrywce…decyzja jurorów też…

Wojewódzki zrobił największe chamstwo jakie tylko mógł „Dziewczynom”!!! Po prostu pozbył się silnej konkurencji dla swojej grupy!!
Pani Małgosia owszem ma ładny głos ale się do takiego programu nie nadaje :[ Czy wyobrażacie osobę taką osobę na koncertach?? Kupilibyście jej płytę?? Przecież za jakiś czas i tak o niej nikt nie będzie pamiętał.
Jak dla mnie to cios poniżej pasa i On o tym wie. Zrobił na złość Mai, bał się konkurencji. Bo doskonale każdy widział że ostatnio p.Małgosię non stop krytykował za wszystko w sumie.
Jak dla mnie porażka totalna!!!
Dziewczyny trzymam za Was kciuki. Jesteście świetne i na pewno o Was jeszcze usłyszymy 😉
Zdarzało się już wiele programów gdzie o finalistach słuch zaginął a osoby które wcześniej odpadły robią teraz karierę i tego Wam bardzo życzę 🙂
A Kubę odeślijcie na taczkach bo dzisiejszą decyzją stracił u mnie wiele 😦
kasia(22-05-2011, 23:46:34)
oj Kuba podpadłeś! Brawo za odwage! W miłości i na wojnie wszystkie chwyty są dozwolone:)

Does Kuba realise the show is not about him !
He thinks the world revolves around him. Why carn’t he stop playing silly games.
rokostageman(0)
(29-05-2011, 20:49:10)
rokostageman – Wszyscy dziś wypadli kiepsko…Szpaku jedynie w refrenie spox…Gienek od momentu przejścia w swoją interpretację, dopiero zaczą…
Wszyscy dziś wypadli kiepsko…Szpaku jedynie w refrenie spox…Gienek od momentu przejścia w swoją interpretację, dopiero zaczął być LOSKĄ…Gocha z uporem maniaka wali kiepska angielką-nie rozumiem…poza tym sporo boków dziś walnęła…koks na koksie…Ada ciut słabiej niż zwykle-tu zgadzam się z MAJĄ, ale chyba najbardziej wyważony wykon, bez większych niedociągnięć…a…SZPAKOWI ciekło coś z nosa…;)…najfajniejsze dziś były potyczki KUBY z MAJĄ…w końcu to program o NICH i dla NICH…STRZAŁA!

Juwenalja 2011-Lumumby… Krótka Piłka


Generalnie nie ma o czym pisać,więc piłka będzie krótka…Ledwie zdążyli się przywitać, zajebalo z nieba jak ta lala…wyłączyli graty…później jeszcze Rojek coś piszczeć próbował,ale chyba za wiele razy sobie podcinał, to co ponoć również podcinał sobie PLANT. :ipnicki za czasu ILLUSION, to była klasa…teraz została tylko LIPA…COMA mogłaby nadawać się do COMEDY CHANEL, a IRA trąca…myszką. Na całe szczęście w tym czasie, byłem gościem…z resztą nie jedynym-ma się rozumieć-hotelu IBIS…atmosferę miałem zdecydowanie bardziej komfortową, choćby z uwagi na brak w systemie klimatyzacji opcji BIG RAIN..mogłem sobie fundować prysznic o dowolnej temperaturze, oraz sile opadu wody na głowę, przy pomocy urządzenia zwanego potocznie BATERIĄ, której to jednak uczestnicy FERALNYCH juwenaliów NIEEE POSIADALI 😉
.wprawdzie nie mają tam w kablu kanału POLSATU, co uniemożliwiło mi obejrzenie wielkiego widowiska, w którym to gwoździem programu był kolejny wpierdol, zmontowany na PUDZIANE, którego z całym moim szacunkiem, fanem nie byłem, nie jestem, i nie będę, nawet gdyby nauczył się tańczyć kankana bez majtek. biorąc pod uwagę klątwę MONTEZUMY, która ciąży na mnie od pewnego czasu, w odniesieniu do wszelkiej elektroniki użytkowej, której używam przyznaję niemało, nie obyło się bez awarii zamka, a raczej niereagowania wspomnianego zamka na klucz zbliżeniowy, co skutkowało kilkukrotną reklamacją w recepcji. Później było już z górki…powiedziałbym nawet, że…baaaardzo;)…w międzyczasie trochę egipskich klimatów…oczywiście kilka fot oraz plików video, dla czystej dokumentacji i…gitara! Ponieważ mój tajny wysłannik, którego widzieliście wcześniej na zdjęciu, w zapowiedzi dzisiejszego postu, nie znalazł nic ciekawego, nie zamierzam publikować zapisów VIDEO z tej deszczowej farsy…bardziej skusiłbym się na opublikowanie migawek z dni poprzedzających samo otwarcie…było znacznie lepiej…przez kilka dni koczowało tam sporo trzody, przy zastawionych suto stolikach, oraz kocach porozkładanych na trawie…strzelające korki od szampana…zgrzewki browaru, oraz masa ludzi z bananem na ustach. Te poprzedzające dni były bez wątpienia większą atrakcja niż wątpliwie udana sama impreza główna…ale to innym razem, strzała!!!